Zamknij

Oburzenie w PiS po słowach polskiego ambasadora. "Dymisja jeszcze dziś!"

06.01.2022 18:49
Jacek Sasin krytykuje ambasadora RP za słowa o Turowie
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Od osoby reprezentującej Polskę za granicą należy oczekiwać, że najpierw pozyska wiedzę i pozna fakty. Bezrefleksyjne powielanie obcej narracji szkodzi interesom Polski – poinformował wicepremier Jacek Sasin, komentując słowa ambasadora RP w Pradze Mirosława Jasińskiego. Dyplomata powiedział w wywiadzie dla "Deutsche Welle", że strona polska nie wykazała się należytą empatią, co skutkowało kryzysem dotyczącym kopalni Turów. W obozie rządzącym posypały się też ostrzejsze oceny. 

Rządzący nie kryją zdziwienia po słowach ambasadora Polski w Pradze, który udzielił wywiadu "Deutsche Welle". Zapytany o polsko-czeski spór o funkcjonowanie kopalni Turów i czy uda się go rozwiązać polubownie, Jasiński odparł, że nie widzi innej opcji.

- W ogóle nie dopuszczam, żeby była jakaś inna możliwość. W tej chwili jednak czeskie ministerstwa pracują nad exposé premiera. Dla nas to niekorzystne, bo trudno ustalić terminy spotkań. Tak naprawdę chyba jednak pozostało bardzo niewiele szczegółów niedopracowanych technicznie. Sądzę, że uda się to zakończyć podczas jednego spotkania na poziomie ministerstw środowiska. Liczę na to, że potem stosunkowo szybko spotkają się premierzy – powiedział ambasador RP w Pradze.

Ambasador RP: Powodem sporu o Turów "brak zrozumienia strony polskiej" 

W dalszej części Jasiński ocenił tło sporu o Turów, stawiając stronę polską w niekorzystnym świetle. Ambasador RP w Pradze wskazał, że powodem takiego obrotu spraw "był brak empatii, brak zrozumienia i brak chęci podjęcia dialogu – i to w pierwszym rzędzie z polskiej strony". – W końcu podobne rzeczy zdarzały się i w Bełchatowie czy Koninie i nikt tam z tego nie robił afery - powiedział Jasiński.

Na słowa ambasadora RP momentalnie zareagowali czołowi politycy PiS i koalicji rządzącej. Krytykę złożył m.in. wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin. "Od osoby, która reprezentuje Polskę za granicą, należy oczekiwać, że wypowiadając się, w tak kluczowych sprawach jak Turów, najpierw pozyska wiedzę i pozna fakty. Bezrefleksyjne powielanie obcej narracji szkodzi interesom Polski" - napisał na Twitterze Sasin.

Rządzący grzmią o zdradzie dyplomatycznej. "Dymisja jeszcze dziś"

"Natychmiastowej dymisji" ambasadora Jasińskiego oczekuje z kolei europoseł PiS Anna Zalewska. – Nazywam to wprost – to zdrada dyplomatyczna i żądam natychmiastowej dymisji ambasadora. To jest antypolski wywiad. W dodatku ambasador uznaje za stosowne, żeby swojego pierwszego wywiadu na temat bardzo bolesnej sprawy, jaką jest kwestia kopalni Turów, udzielać niemieckiemu medium. On nie powinien być ambasadorem ani minuty dłużej - powiedziała w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

"Dymisja jeszcze dziś!" – przekazał w sieci poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski, domagając się stosownej reakcji szefa polskiego MSZ, Zbigniewa Raua.

Przypomnijmy, pod koniec lutego 2021 r. Czechy wniosły do TSUE skargę przeciw Polsce w sprawie rozbudowy kopalni Turów. Domagały się wstrzymania wydobycia w związku z planem rozbudowy kopalni, która miałaby zagrozić dostępowi do wody mieszkańcom przygranicznego Liberca. Czesi wskazali też inne powody: hałas, czy pył związany z eksploatacją węgla brunatnego.

W maju 2021 r. TSUE nakazał wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów. Polski rząd się nie zastosował, w związku z czym 20 września ub.r. unijny Trybunał nałożył na Polskę karę 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środka tymczasowego. Opinia rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie zostanie ogłoszona 3 lutego 2022 r.

RadioZET.pl/PAP - Sylwia Dąbkowska-Pożyczka/Twitter

C