Okrągły stół Morawieckiego. Korwin-Mikke: szkoły muszą być całkowicie prywatne

Redakcja
26.04.2019 17:39
Okrągły stół Morawieckiego. Korwin-Mikke: szkoły muszą być całkowicie prywatne
fot. Zbyszek Kaczmarek/Reporter

Naprawa edukacji jest prosta – szkołą muszą rządzić rodzice, a nie nauczyciele, politycy czy urzędnicy – stwierdził w piątek lider Konfederacji i partii KORWiN Janusz Korwin-Mikke. W tym celu należy, jak mówił, m.in. wprowadzić bon edukacyjny.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

W centrum konferencyjnym na PGE Narodowym od południa trwa okrągły stół edukacyjny zorganizowany z inicjatywy premiera Mateusza Morawieckiego.

Naprawa edukacji jest prosta – szkołą muszą rządzić rodzice, nie nauczyciele, politycy, urzędnicy tylko rodzice. Jak? Przypomnijmy sobie, jak działała gastronomia za komuny. Beznadziejnie. Co zrobiono? Czy powołano ministerstwo aprowizacji narodowej lub kartę praw kucharza? Czy ktokolwiek kontrolował menu? Nie. Nikt tego nie robił i dlatego mamy dobra gastronomię. Bo powstały tysiące nowych restauracji i tysiące bankrutowały. Jeśli nie bankrutują złe szkoły, nie może być dobrego szkolnictwa."

Janusz Korwin-Mikke

Szkoły, jak przekonywał, muszą być całkowicie prywatne. "Ich właściciele muszą się bać, że zbankrutują. Nauczyciele muszą się bać, że jak będą źli, to ich wyrzucą na zbity pysk" – mówił.

Zobacz także

"Co zrobić, by zapewnić bezpłatną szkołę, zgodnie z konstytucją? (…) Musimy zrobić bon edukacyjny. Wszystkie pieniądze, które idą na szkolnictwo plus na urzędników od szkolnictwa, dać do banku, wydrukować bony na tę sumę i dać rodzicom. Rodzic płaci bonem szkole, a ta idzie do banku i pobiera pieniądze. W ten sposób szkoły by się bały, że zbankrutują i uczyłyby coraz lepiej" – ocenił.

Jak dodał, nie byłaby to "naprawa od razu, ale byłaby stała". "Po dwóch, trzech latach mielibyśmy przypuszczalnie najlepsze szkolnictwo w Europie, co nie jest trudne, bo szkolnictwo w Europie jest w bardzo złym stanie, podobnie jak w Polsce" – powiedział.

Zobacz także

Korwin-Mikke wskazywał, że kontrola rodzica nad szkołą ma polegać na tym, że zabierze swoje dziecko ze złej placówki. "Jeżeli szkoły nie boją się bankructwa, jeżeli zły nauczyciel nie boi się, że wyleci z pracy, nie ma dobrej nauki" – stwierdził.

RadioZET.pl/PAP