Zamknij

Policja znowu ściga nastolatka. Bo megafonem "niszczył środowisko" na proteście

19.01.2021 18:18
Spacer dla Przyszłości
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

16-letniemu Kacprowi Lubiewskiemu grozi poprawczak, bo podczas demonstracji Młodzieżowego Strajku Klimatycznego „niszczył środowisko”, używając megafonu. Sąd Rodzinny w Opolu po wniosku policji bada więc, czy chłopak faktycznie jest „zagrożony demoralizacją”. "Panowie policjanci, zajmijcie się przestępcami, dzieci i młodzież zostawcie w spokoju!" – zaapelowała w sieci posłanka Lewicy Marcelina Zawisza.

16-letni Kacper Lubiewski spod opolskich Lędzin może trafić do poprawczaka za udział w pokojowej demonstracji Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Młody aktywista i wzorowy uczeń jednego z liceów w Opolu jest zdaniem policji „zagrożony jest demoralizacją”, bo podczas manifestacji w obronie klimatu użył megafonu, co zdaniem służb zaszkodziło środowisku.

"Na ostatnim, zorganizowanym z zachowaniem wszelkich obostrzeń wydarzeniu Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, Spacerze dla Przyszłości, gdzie domagaliśmy się priorytetyzowania polityki klimatycznej w nadchodzących unijnych negocjacjach, zostałem zatrzymany przez policję dwukrotnie. Za pierwszym razem usłyszałem, że do policjantów «doszły słuchy o tym, że jestem niepełnoletni i pozostaję sam». Nie było to prawdą, więc wskazałem przebywającego ze mną mojego ojca. Obaj zostaliśmy spisani. Pomimo oczywistego bezprawia tej sytuacji, znając jednak doświadczenie innych aktywistów w naszym kraju, nie protestowałem i przejąłem megafon, aby wygłosić przemówienie. Wypowiedziałem ledwie dwa zdania, gry po raz drugi podszedł do mnie policjant, mówiąc, że używanie megafonu w przestrzeni publicznej jest nielegalne i uderza w Ustawę o Ochronie Środowiska. Oddałem megafon koleżance i przemówienie kontynuowałem bez niego" – relacjonował w mediach społecznościowych Kacper.

Mimo to po kilku tygodniach do drzwi Kacpra i jego rodziny zapukała kurator sądowa z III wydziału Sądu Rodzinnego w Opolu. - Pani kurator i powiedziała, że policja skierowała moją sprawę do sądu rodzinnego. Chodziło o grudniową manifestację Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, która odbyła się między innymi w Opolu. Zarzucano mi, że użyłem wtedy megafonu, szkodząc w ten sposób środowisku – powiedział w rozmowie z lokalnym portalem opole.naszemiasto.pl Kacper. - Pani kurator opowiedziała o procedurach i dodała, że w najgorszym wypadku grozi mi poprawczak. Nie mogłem uwierzyć w to, co słyszę – dodał. Faktycznie Sąd Rodzinny w Opolu na wniosek policji zajął się sprawą i ruszył z procedurą sprawdzania, czy rzeczywiście mamy do czynienia z demoralizacją licealisty.

"Opresyjne praktyki znane z lekcji historii"

W sprawę zaangażowała się posłanka Lewicy Marcelina Zawisza. „Polska policja najwyraźniej uznała, że największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego są nastolatki - zwłaszcza jeśli protestują przeciwko polityce rządu” – napisała w sieci. „To naprawdę straszny wstyd - uruchamiać policję, kuratora i sąd przeciwko 16-letniemu chłopcu, który ma więcej oleju w głowie niż wszyscy ministrowie razem wzięci. Kompromitujecie się! Kacper - nigdy nie będziesz szedł sam. Nie zamierzam zostawić tej sprawy, możesz na mnie liczyć. Panowie policjanci - zajmijcie się przestępcami, dzieci i młodzież zostawcie w spokoju!” – dodała.

„Takie opresyjne praktyki dotychczas znane nam były jedynie z lekcji historii, dziś obserwujemy jednak niebezpieczne tendencje do wykorzystywania aparatu państwa przeciw młodym obywatelom” – napisali we wspólnym oświadczeniu przewodniczący Forum Młodzieży Samorządu Województwa Opolskiego (którego członkiem jest Kacper) Maksymilian Polis i przewodniczący opolskiej Młodzieżowej Rady Miasta Franciszek Posacki.

Tymczasem zdaniem funkcjonariuszy z KWP w Opolu sprawa została przekazana do sądu zgodnie z art. 4 ust.1 Ustawy o Postępowaniu w sprawach nieletnich, a to czy sprawa będzie dalej rozpatrywana, zależy już tylko od sądu.

Policja ściga nastolatków

Przypomnijmy, że wcześniej, w listopadzie, głośno było o sprawie 14-latka z Krapkowic. Maciej Rauhut został wtedy  posądzony przez policję o organizowanie manifestacji w związku ze Strajkiem Kobiet, bo dzień przed tzw. spacerem udostępnił na Facebooku opis tego wydarzenia. Policjanci, przekonani o demoralizacji nastolatka, skierowali wniosek do sądu rodzinnego.  Ten jednak został odrzucony.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/Policja/opole.naszemiasto.pl