Zamknij

Opozycja znów dała plamę. Posłanka tłumaczy się po kolejnym nieudanym głosowaniu

10.01.2020 19:04
Iwona Śledzińska-Katarasińska
fot. PAP/Rafał Guz

Do mediów publicznych trafią prawie 2 miliardy złotych. Opozycja chciała w tym przeszkodzić, ale znów jej nie wyszło. - Gdy zapadła decyzja, że nie głosujemy nad ustawą o opłatach abonamentowych, akurat byłam na mównicy i informacja do mnie nie dotarła – tłumaczy Iwona Śledzińska-Katarasińska.

W czwartek w Sejmie odbyło się głosowanie nad ustawą zapewniającą dodatkowe środki dla TVP i Polskiego Radia. Opozycja chciała je zablokować, zrywając kworum. Cały plan upadł, bo Małgorzata Tracz i Iwona Śledzińska-Katarasińska z KO nie wyjęły kart i zagłosowały przeciw.

A były to bardzo ważne dwa głosy, bo właśnie dwóch brakowało do kworum. Innymi słowy, dzięki głosom posłanek KO głosowanie było ważne. Ostatecznie za nowelą głosowało 228 posłów, przeciw było dwóch i nikt się nie wstrzymał. Teraz Śledzińska-Katarasińska tłumaczy, dlaczego „zaspała” i zapomniała, że tym razem nie miała głosować.

Mieliśmy być przeciw, a wtedy gdy byłam na mównicy, koledzy się zorientowali, że jest możliwość zerwania kworum. Ta informacja nie zdążyła jednak do mnie dotrzeć

- wyjaśniała w rozmowie z Polską Agencją Prasową, przepraszając. - Gdybym wiedziała, że nie głosujemy, to bym nie głosowała - zapewniła.

Śledzińska-Katarasińska dodała przy tym jednak, że nawet gdyby wtedy ustawy nie przegłosowano, stałoby się to dwie godziny później, bo klub PiS na pewno by się zmobilizował. - Ale oczywiście są straty wizerunkowe, więc bardzo tego żałuję - powiedziała posłanka KO. 

Zobacz także

Przypomnijmy, że w połowie grudnia, dzień po protestach ws. ustawy dyscyplinującej sędziów, opozycja mogła zablokować pierwsze czytanie projektu tzw. ustawy kagańcowej. Nie udało się, bo wielu posłów opozycji… nie przyszło do pracy.

RadioZET.pl/PAP