Zamknij

Internauci nie mogą spać przez "ostry cień mgły". Duda "tłumaczy", o co chodziło

14.05.2020 19:38
Ostry cień mgły. Andrzej Duda tłumaczy, co to znaczy
fot. Facebook Andrzej Duda

"Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły" - to już słowa niemal kultowe. W swoim #Hot16Challenge2 Andrzej Duda powtarza je najczęściej, choć do dziś nie dla wszystkich jest jasne, co to właściwie znaczy. Prezydent postanowił to w końcu wyjaśnić. 

Andrzej Duda w #Hot16Challenge2 to jeden z najgorętszych tematów ostatnich dni. Zdaniem wiceszefa Kancelarii Prezydenta to właśnie Duda „dokonał ogromnej promocji Hot16Challenge 2". - Prezydent RP, który ma do siebie dystans, potrafi się uśmiechnąć, potrafi zarapować i potrafi rozpromować taką akcję – mówił w czwartek w Radiu ZET Paweł Mucha. Do tego, czy prezydent potrafi „zarapować” wielu ma jednak wątpliwości. Muzycy łapią się za głowę w poszukiwaniu rytmu, a internauci masowo wpisują w wyszukiwarkę hasło „ostry cień mgły”, licząc na to, że dowiedzą się, co autor tekstu miał na myśli.

Do swojego muzycznego debiutu i interpretacji „zarapowanego” utworu Andrzej Duda odniósł się w czwartek podczas "Q&A" na Facebooku. - »Nie pytają cię o imię« - miałem na myśli wszystkich tych ludzi z personelu medycznego, lekarzy, ratowników, pielęgniarki, którzy nie pytają nikogo o imię, tylko niosą pomoc - mówił Duda. Podkreślił przy tym, że słowa, które on sam napisał, miały być "wyrazem szacunku i wsparcia" dla pracowników personelu medycznego.

„Ostry cień mgły”. Andrzej Duda mówi, o co chodziło mu w #Hot16Challenge2

Internautów bardziej jednak niż „Nie pytają cię o imię” interesował fragment „walczą z ostrym cieniem mgły”. Jeden z uczestników "Q&A" mówił nawet, że przez "ten ostry cień mgły" nie może spać. Odpowiedź? „Każdy z państwa musi sobie sam odpowiedzieć w tym kontekście, co dla niego znaczy ten »ostry cień mgły«". (Pytanie pojawia się w 11. minucie nagrania)

Duda odniósł się tu również do wypowiedzi Jana Hartmana, który stwierdził, że słowa tekstu są zaczerpnięte z Talmudu. - Niektórzy dali się nabrać na dosyć tanią moim zdaniem prowokację pana prof. Jana Hartmana, który lubi rzucić takim jakimś tekstem, który jest na zasadzie »uderz w stół, a nożyce się odezwą« i ma prowokować różnego rodzaju antysemickie wypowiedzi i zachowania - tym razem też mu się udało takie sprowokować - mówił. - Talmudu nie czytałem, ale o ile słyszałem w ostatnich dniach od poważnych ludzi nie jest to fragment z Talmudu – dodał.

Przypomnijmy, że Duda do akcji #Hot16Challenge2 włączył się po tym, jak wyzwanie rzucił mu Zeus, raper i producent muzyczny. - Niektórym to się może i nie podobało, ale na całym świecie, w różnego rodzaju akcje dobroczynne włączają się też przywódcy. Boris Johnson wspiera akcje w Wielkiej Brytanii, w innych miejscach na świecie wspierają akcje dobroczynne i pomocowe inni przywódcy i wydawało mi się, że nie ma w tym nic nagannego – tłumaczył Duda.

Posłuchaj podcastu

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ o #Hot16Challenge2