Zamknij

Radni PiS nadzorują budowę polskich okrętów. Jeden z nich chciał bombardować Niemcy

11.10.2021 10:12
Radni PiS
fot. Radny PiS z Radomia Dariusz Wójcik/Radom24.pl/YouTube (screen)

29-letni radny PiS z Gdyni, dobrze znający się z posłem Marcinem Horałą, czuwa nad budową okrętów w radzie nadzorczej PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni. Zasiada w niej także jego partyjny kolega, który jest radnym Prawa i Sprawiedliwości w Radomiu i zasłynął słowami o bombardowaniu Niemiec. Tekst powstał w ramach projektu „Partia i Spółki”, we współpracy Radia ZET z Onetem i Gazetą Wyborczą.

PGZ Stocznia Wojenna należy do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Jest następczynią gdyńskiej Stoczni Marynarki Wojennej, która od lat jest w stanie upadłości likwidacyjnej. Aktualny skład rady nadzorczej Stoczni Wojennej ukonstytuował się 17 sierpnia 2020 roku. Wtedy to weszło do niej dwóch czynnych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Jednym z nich jest Marek Dudziński.

Radny PiS w radzie nadzorczej PGZ Stocznia Wojenna

Dudziński jest gdyńskim radnym PiS. W wyborach w 2018 roku uzyskał drugi najwyższy wynik w okręgu numer 5 (2100 głosów). Wcześniej działał jako radny dzielnicy Karwiny, w której był też ministrantem, a następnie lektorem i ceremoniarzem w parafii Niepokalanego Serca Maryi, członkiem Oazy, ZHP Hufiec Gdynia oraz redakcji wMeritum.pl.

Już wtedy znał się z ówczesnym gdyńskim radnym PiS Marcinem Horałą. Zresztą media społecznościowe członka rady nadzorczej PGZ Stoczni Wojennej pełne są wspólnych zdjęć z obecnym wiceministrem infrastruktury. Pomagał mu między innymi w kampaniach wyborczych, dziś współpracują przy okazji promocji Polskiego Ładu.

Marek Dudziński ukończył politologię na Uniwersytecie Gdańskim, po czym pracował w kilku firmach w sektorze prywatnym (między innymi w ERGO Hestia i State Street Bank). Jego kariera nabrała jednak rumieńców niedługo przed wyborami samorządowymi w 2018 roku. W kwietniu został bowiem specjalistą do spraw organizacji, wizerunku i public relations w państwowej spółce Energa Wytwarzanie (taka informacja widnieje w jego oficjalnej biografii, ale chodzi zapewne o prawnego następcę tej spółki, czyli Energa OZE, której szefem jest sopocki radny PiS Piotr Meler). Pracował tam trochę ponad dwa lata, bo potem przyszedł awans.

Radio ZET: politycy PiS czuwają nad budową okrętów

W 2020 roku 28-letni wtedy radny PiS został zatrudniony jako Rzecznik Klienta Energi Obrót. To stanowisko założone w 2017 roku przez ówczesnego prezesa Grupy Energa Daniela Obajtka. - Rzecznik reprezentuje interesy klientów w szczególnie trudnych, problematycznych sytuacjach, jako instancja odwoławcza - mówił wtedy Jarosław Dybowski z Energi Obrót.

Dziś te interesy reprezentuje, w imieniu klientów spierających się z państwową spółką, czynny polityk partii rządzącej. Dudziński dostał nową pracę w Enerdze miesiąc po tym jak objął funkcję członka rady nadzorczej PGZ Stoczni Wojennej. Z kolei od stycznia 2020 roku jest prezesem stowarzyszenia Młodzi Dla Polski Trójmiasto, w którego zarządzie zasiada między innymi z Adamem Paszyńskim z Młodzieży Wszechpolskiej.

Dudziński nie jest jedynym aktywnym politykiem PiS w radzie nadzorczej PGZ Stoczni Wojennej. Nad budową nowych okrętów wojennych czuwa również Dariusz Wójcik. To radny PiS z Radomia, który do niedawna był także członkiem rady nadzorczej Fabryki Broni „Łucznik” (również należącej do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, to ona wyprodukowała karabinki Grot, o których wadliwości wielokrotnie pisali dziennikarze Onetu). Wójcik zna się z politykiem PiS z Radomia Markiem Suskim. - To była grupa młodych ludzi, poszliśmy do Prawa i Sprawiedliwości. Umówiliśmy się wtedy z panem posłem Markiem Suskim, że chcemy wstąpić. I zostaliśmy przyjęci - mówił Wójcik o początkach swojej politycznej kariery w 2018 roku dziennikarzowi Superwizjera TVN w reportażu na temat „układu radomskiego”.

Radny PiS chciał "bombardować Niemcy"

O Wójciku głośno zrobiło się w całej Polsce po innej jego medialnej wypowiedzi. Radny w listopadzie 2020 roku w Radiu Rekord powiedział, że „zgadzam się z tym, co powiedział kiedyś Churchill, że Niemcy powinno się bombardować co 50 lat, bez podania przyczyny”. Churchill oczywiście nigdy czegoś takiego nie powiedział, a mimo tego prokuratura uznała, że nie będzie ścigać Wójcika za te słowa. Niedawno zmieniła zdanie, bo wszczęcie śledztwa nakazał jej sąd. Dariusz Wójcik, który chce bombardować co pół wieku naszych kluczowych sojuszników, kontroluje zarząd spółki mającej budować polskie okręty wojenne od 14 miesięcy.

Aktywnym politykiem nie jest już Marek Makuch. Jednak kariera byłego stołecznego radnego PiS również nabrała rozpędu po przejęciu władzy przez jego partię w 2015 roku. Jak pisze Onet, od 2016 roku był on szefem kadr w TVP, następnie w 2019 roku został tam szefem administracji. Nie zagrzał tam długo miejsca, bo od 2020 roku kieruje kadrami w Poczcie Polskiej. Swoje obowiązki dzieli też z opisywaną PGZ Stocznią Wojenną oraz fundacją „Pocztowy Dar”, w której radzie zasiada. 

PGZ Stocznia Wojenna w lipcu podpisała umowę na opracowanie, zbudowanie oraz dostarczenie trzech okrętów nawodnych klasy fregata. Program nazywa się Miecznik. Kontrakt opiewa na kwotę około 8 miliardów złotych. Jest to największy kontrakt w historii polskiego przemysłu zbrojeniowego. PGZ Stocznia Wojenna należy do Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

"Partia i Spółki" - rusza cykl publikacji o obsadzaniu stanowisk w spółkach Skarbu Państwa

Cykl materiałów dziennikarskich na temat skali układów i personalnych zależności w spółkach Skarbu Państwa powstaje we współpracy Radia ZET z dziennikarzami "Gazety Wyborczej" oraz portalu Onet. Pod wspólnym hasłem „Partia i Spółki” dziennikarze ujawniają sieci powiązań najważniejszych polityków partii władzy. 

RadioZET.pl/MBa