GW: Podczas kampanii Patryk Jaki spotkał się z biznesmenami, którymi interesuje się CBA

Redakcja
04.04.2019 10:39
GW: Podczas kampanii Patryk Jaki spotkał się z biznesmenami, którymi interesuje się CBA
fot. B.Zawrzel/Reporter

W trakcie trwającej kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego Patryk Jaki spotkał się na Podhalu z biznesmenami, którymi interesuje się CBA – ustaliła „Gazeta Wyborcza”. Do spotkania w restauracji Czarna Owca w Nowym Targu doszło w ubiegłym tygodniu.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W Nowym Targu kandydat Patryk Jaki odwiedził lokalny jarmark. Kupił góralski kapelusz, a w prezencie od handlarzy dostał oscypki i ciupagę. Następnie, w restauracji Czarna Owca, spotkał się właścicielami spółki Nowa Targowica, którzy zarządzają jarmarkiem.

Zobacz także

Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, panowie rozmawiali o na temat problemu opłaty targowej i propozycji jej zniesienia. Rozmowie towarzyszył poseł Edward Siarka.

To właśnie kwestią opłaty targowej zainteresowało się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Według ustaleń „GW” CBA postanowiło zbadać umowę władz Nowego Targu z Nową Targowicą pod kątem preferencyjnego traktowania spółki – chodzi o zbyt niską opłatę targową.

Centralne Biuro Antykorupcyjne wystąpiło do miasta o tę umowę dzierżawy wraz z aneksami oraz informację, na jakich warunkach miasto 5 hektarów wydzierżawia. Ja bym nie chciał więcej się tłumaczyć, dlaczego w jakiś nadmierny sposób miasto preferuje jeden podmiot.

Burmistrz Nowego Targu Grzegorz Watycha

– Zwracam się do was z prośbą, abyście to przemyśleli, bo to są naprawdę kwoty, które mogą zaważyć na istnieniu wielu, wielu rodzin – mówił z kolei podczas sesji rady miasta prezes spółki Nowa Targowica Janusz Chowaniec.

Jaki: jak ktoś chce porozmawiać, nie proszę go najpierw o wyciąg z rejestru karnego

– Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że tymi kwestiami interesuje się też CBA – przyznaje Edward Siarka.

Zobacz także

W rozmowie z „Wyborczą” sprawę skomentował także sam Patryk Jaki.

Przyjechałem na targ roznosić swoje gazetki. Podeszły do moich ludzi osoby, które się przedstawiły jako przedsiębiorcy i szefowie tego targu. Poprosili o chwilę uwagi. Usiadłem z nimi.

Patryk Jaki

– Opowiedzieli mi o tym, że płacą wysoką opłatę targową i proszą o wystąpienie do gminy o jej zmniejszenie. To wszystko. Podczas kampanii spotykam tysiące ludzi i jak ktoś chce porozmawiać, nie proszę go najpierw o wyciąg z rejestru karnego. Dlatego od razu zaznaczam, że nadinterpretowanie tego zdarzenia spotka się z moją stanowczą reakcją prawną – komentuje Jaki.

RadioZET.pl/GazetaWyborcza