Krzyczał "Precz z komunizmem", "Tęczowi faszyści". Dzisiaj chce do SLD

26.09.2019 20:34
Patryk Kobyłko
fot. Facebook

Patryk Kobyłko, nastolatek znany ze skrajnie prawicowych poglądów i wulgarnych ataków na uczestników Marszu Równości, chce zostać członkiem... SLD. Jak twierdzi, wstydzi się dziś tego, co niedawno mówił i robił, a do lewicy przekonały go wystąpienia Leszka Millera, Włodzimierza Czarzastego i Adriana Zandberga. Co na to SLD?

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Mówi się, że tylko krowa nie zmienia poglądów. Ten przypadek jest jednak szczególny i nie chodzi tu tylko o zamianę "korwinowskiej" muszki na czerwony krawat. Patryk Kobyłko, nastolatek znany w mediach społecznościowych ze swoich skrajnie prawicowych poglądów i wrogości wobec środowisk lewicowych, ogłosił właśnie, że chce zostać członkiem... SLD.

Zobacz także

Nastolatek nie rzuca słów na wiatr i od pewnego czasu angażuje się nawet w kampanię wyborczą kandydatów Lewicy. Chętnie też publikuje w mediach społecznościowych wspólne zdjęcia z politykami Sojuszu.

Zobacz także

O Patryku Kobyłko głośno zrobiło się w ubiegłym roku, przy okazji Marszu Równości w Lublinie. Nastolatek pojawił się tam w bardzo konkretnym celu. Pod adresem uczestników marszu wykrzykiwał „Jesteście bolszewikami. Precz z komunizmem!”, „Tęczowi faszyści! Pożałujecie tego sk***syny!”, czy „Wszystkich was wyrżniemy!”. O jego zachowaniu informował wówczas Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Kobyłko, jak wielu nastolatków, był wówczas zafascynowany Januszem Korwin-Mikkem i konserwatywnym-liberalizmem. Nie należał co prawda do partii KORWiN, ale był jej otwartym sympatykiem. Nie krył także swej wrogości wobec wszelkich środowisk lewicowych. Dzisiaj twierdzi jednak, że to już przeszłość.

Od Korwin-Mikkego do Millera?

W rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim" Patryk Kobyłko przyznaje, że wstydzi się tego, co niedawno mówił i robił i, że każdy ma prawo do zmiany poglądów.  – Chcę udowodnić, że każdy człowiek może zmienić poglądy i ma do tego prawo. Żałuję tamtej sytuacji i wstydzę się tego, co krzyczałem. To pokazuje, że klimat i retoryka na prawicy potrafią wywołać najgorsze emocje – tłumaczy.

Zobacz także

Jak dodaje, godzinami oglądał debaty z udziałem Leszka Millera, Włodzimierza Czarzastego, ale też Adriana Zandberga. - Okazało się, że zgadzam się z ich poglądami w kwestiach społecznych - przyznaje Kobyłko.

Co na to działacze SLD? Szef lokalnych struktur SLD w Lublinie Jacek Czerniak przyznaje, że Kobyłko zgłosił swój akces do partii. Polityk nie kryje jednak, że najprawdopodobniej zostanie on odrzucony.

RadioZET.pl/ DziennikWschodni