Zamknij

Przyspieszone wybory w przyszłym roku? "PiS przegra przez inflację"

15.10.2021 19:20
Jarosław Kaczyński
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News (ilustracyjne)

PiS przegra przedterminowe wybory, które mogą zostać rozpisane w przyszłym roku - uważa Paweł Kowal, poseł KO. Polityk w popołudniowym Gościu Radia ZET tłumaczył, że powodem będzie inflacja i podwyżki cen alkoholu.

Paweł Kowal w popołudniowym Gościu Radia ZET podkreślił: - Taką inflację, którą mamy obecnie, mało kto jest w stanie przetrwać. To się skończy przedterminowymi wyborami. PiS na pewno je przegra, zdecyduje o tym rosnąca inflacja oraz podwyżki cen alkoholu. Polacy widzą, że ta władza coś kręci. Prognozuję, że w końcu roku dojdzie do pewnego rodzaju pęknięcia w polskim społeczeństwie.

Jego zdaniem przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości cały czas będą obserwowali sondaże. - Jeżeli ich poparcie zacznie spadać o dwa lub trzy procent, to nie będą dalej tego ciągnąć. Rządzący boją się odpowiedzialności politycznej. A ona będzie o wiele bardziej sroga, jeśli PiS będzie miało słaby wynik wyborczy - podkreślił w Radiu ZET Paweł Kowal.

Gość Radia ZET. Paweł Kowal o przyspieszonych wyborach

Były polityk PiS i obecnie poseł KO twierdzi, że główną przyczyną przedłużenia przez Prawo i Sprawiedliwość stanu wyjątkowego jest wizja przedterminowych wyborów. - W obecnym rządzie mamy najwięcej sekretarzy stanu chyba w historii. Miało być odwrotnie. Ten rząd miał być uczciwy, a jest zupełnie inaczej - przyznał poseł Koalicji Obywatelskiej.

Jego zdaniem przewaga Zjednoczonej Prawicy jest minimalna. - Gdyby wybory odbyły się dzisiaj, to PiS straciłby władzę. Żeby ją utrzymać, muszą z każdego polityka robić ministra. Nawet obecnie, ta większość sejmowa jest minimalna. Nie dajmy się zwariować, że jest to mur nie do przebicia - dodał.

Dopytywany przez Joannę Komolkę, czy opozycja jest gotowa na przedterminowe wybory, odpowiedział: - Moim zdaniem wszyscy są gotowi. Nigdy nie ma idealnego momentu. Chyba wiadomo, co trzeba zrobić w Polsce. Kiedy wybory będą już na karku, to przedstawiciele opozycji na pewno siądą do wspólnego stołu. Po co mamy dzisiaj rozmawiać o tym, co i tak się wydarzy? Na sto procent opozycja będzie ze sobą rozmawiała. Będzie jedna wspólna lub dwie listy wyborcze. Jesteśmy blisko przełomu.

RadioZET.pl