Zamknij

Kukiz do Budki: zamiast ze mną rozmawiać, woleliście krzyczeć "za co się sprzedałeś"

24.08.2021 18:31
Kukiz Budka
fot. Jacek Dominski/REPORTER/Łukasz Piecyk/REPORTER

Nie wierzę Borys, że nie wiedziałeś, że rząd PiS zależy od trzech głosów Kukiza, a zamiast przed głosowaniami w Sejmie rozmawiać ze mną i zobowiązać się do zmian, które są kluczowe dla państwa w pełni demokratycznego, woleliście krzyczeć: "za co się sprzedałeś" - napisał Paweł Kukiz do szefa klubu KO Borysa Budki, który krytykował posła Kukiz'15 za jego sojusz z partią rządzącą. 

Paweł Kukiz we wpisie w mediach społecznościowych odniósł się do porannej rozmowy w Onet.pl z przewodniczącym klubu Koalicji Obywatelskiej Borysem Budką. Polityk PO mówił o możliwej większości sejmowej w kontekście ewentualnego odwołania marszałek Sejmu Elżbiety Witek.

Budka: Kaczyński będzie mamił Kukiza

Budka zwracał uwagę, że obecnie większość PiS zapewniają m.in. posłowie Kukiz'15. - Jeżeli Paweł Kukiz będzie dalej szedł tą drogą, to będzie tym, który zapewni Kaczyńskiemu rządy do końca kadencji i z tego zostanie zapamiętany - mówił Budka.

Polityk KO przyznał, że łącznikiem między opozycją a Kukizem jest poseł Kukiz'15 Stanisław Tyszka. Budka został zapytany, czy jest na stole propozycja, aby zmienić marszałka Sejmu, a w zamian zagwarantować Kukizowi wprowadzenie sędziów pokoju czy zmianę ordynacji wyborczej, bo o tym polityk rozmawia z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.

- Ja Pawła naprawdę szanuje jako człowieka, który wydawało się, że przyszedł do polityki coś zmienić. Kaczyński mu guzik da. Sorry za kolokwializm. Kaczyński będzie go mamił [...] Sędziowie pokoju? Przecież to też można zrobić, tylko trzeba usiąść, rozmawiać. Kukiz na razie nie jest do tego gotowy - mówił. Dodał przy tym, że "Kukiz się sprzedał za jakieś ustawy" prezesowi PiS, na co prowadzący dodał, że są to właśnie projekty, o które wcześniej pytał.

Kukiz do Budki: woleliście krzyczeć "za co się sprzedałeś?"

"Borys, sześć lat pytałem i ciebie i innych z <<wierchuszki>> Koalicji Obywatelskiej o zmianę ordynacji, sędziów pokoju, referenda. Podobnie Lewicę i wszystkie inne opcje. Nie byliście zainteresowani, a szeregowi wasi posłowie odpowiadali jednym głosem – <<nie chcemy zmiany ordynacji, bo jak ludzie będą wybierać (a nie partia) to my nie dostaniemy się do Sejmu>> - napisał Kukiz.

Nie wierzę Borys, że nie wiedziałeś i ty i reszta twoich kolegów, że rząd PiS zależy od trzech głosów Kukiza, a jednak zamiast przed sławetnymi głosowaniami 11 sierpnia rozmawiać ze mną i zobowiązać się do wprowadzenia tych zmian, które są kluczowe dla zaistnienia państwa w pełni demokratycznego, woleliście krzyczeć na sali plenarnej "za co się sprzedałeś". [...] "Tyszką mi teraz nie mydl oczu, bo pojęcia zielonego nie mam, o czym z nim tam knujecie. [...] A czy Kaczyński wywiąże się z umowy? Nie wiem. Czas pokaże

Paweł Kukiz

"Pamiętam jednak, jak dawałem wam, Platformie, lata temu całego siebie, grając darmowe koncerty, reklamując PO w zamian za obietnice JOW (jednomandatowych okręgów wyborczych - PAP). A wy po dostaniu się do Sejmu i przejęciu władzy zmieliliście 750 tys. obywatelskich podpisów pod petycja zmiany sposobu wybierania posłów" - napisał Kukiz i odesłał też do filmu "Władcy marionetek" Tomasza Sekielskiego, który prowadził wtorkowy wywiad z Budką, a który m.in. mówił o kwestii 750 tys. podpisów. "Obejrzyj sobie i przestań ludziom kit wciskać" - dodał Kukiz, zwracając się do Budki.

"Powiedz szczerze – chodzi wam o to, by odsunąć Witek, a potem cały PiS, przejąć z Frasyniukiem i Jachirą państwo polskie i zostawić wszystko po staremu – z sitwami, korupcją i możliwościami medialnych manipulacji" - stwierdził poseł. "Wszyscy jesteście siebie warci, pogrobowcy Magdalenki, ale dziś to PiS ma możliwość wprowadzenia zmian, o które niezmiennie walczę od 2015 roku. Kombinuj więc Borys, co możecie Kukizowi zaoferować. Urzędy, spółki, pieniądze, czyli jednym słowem to, co dla was wszystkich, od lewa do prawa, jest istotą <<polityki>> – nie wchodzą w rachubę. Kombinuj, Borys" - kończy swój wpis muzyk.

Głosowanie ws. lex TVN. Posłowie Kukiz'15 twierdzili, że popełnili błąd

Budka i Kukiz nawiązali do głosowań, które odbyły się 11 sierpnia w Sejmie. Wówczas PiS przegrało głosowanie o odroczenie obrad, o co wnioskowała opozycja. Po przerwie odbyła się reasumpcja tego głosowania i dzięki m.in. głosom posłów Kukiz'15, którzy wcześniej zagłosowali inaczej, wniosek o odroczenie został odrzucony. Wówczas pojawiły się zarzuty, że w zamian za głosowanie po myśli PiS Paweł Kukiz miał otrzymać od partii rządzącej m.in. stanowisko wicemarszałka dla swojego koła.

Paweł Kukiz powiedział później PAP, że jego koło w pierwszym głosowaniu w sprawie odroczenia obrad popełniło błąd. Odrzucił też wszelkie zarzuty, że w przerwie między przegranym przez PiS głosowaniem a decyzją Witek o reasumpcji miałoby dojść do negocjacji stanowisk dla polityków Kukiz'15. - Ja się wręcz uparłem, że nie chcę żadnych stanowisk. Ktoś wypuścił taką plotkę [...] Ani słowem nie rozmawiałem z PiS o żadnym stanowisku, o niczym innym poza głosowaniami - oświadczył.

RadioZET.pl/PAP/Facebook