Zamknij

Ksiądz Dymer i pedofilia. Posłanka zawiadamia prokuraturę ws. trzech hierarchów

19.02.2021 14:06
Joanna Scheuring-Wielgus
fot. PAP/Piotr Nowak

Posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus nie ustaje w wyjaśnianiu przestępstw pedofilii, o które oskarża się zmarłego niedawno księdza Andrzeja Dymera. W piątek poinformowała o zawiadomieniu prokuratury w sprawie tuszowania pedofilii przez prymasa Polski, Wojciecha Polaka oraz dwóch biskupów: Sławoja Leszka Głódzia oraz Andrzeja Dzięgę. "Winni są ci, którzy ukrywali i przenosili księdza" – mówiła posłanka Lewicy. Dodała, że może dojść do takiej sytuacji, w której papież Franciszek rozwiążę polski Episkopat, tak jak uczynił to w Chile.

Śmierć księdza Andrzeja Dymera, oskarżanego o wieloletnią przemoc seksualną wobec nieletnich, nie zakończyła sprawy. To pokłosie dramatycznego reportażu TVN24 „Najdłuższy proces Kościoła”, który pokazuje całkowitą bierność biskupów w obliczu seksualnego molestowania nieletnich przez duchownego. Przypomniała o tym posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, która zawiadomiła prokuraturę w sprawie "milczących biskupów".

"To, że ksiądz nie żyje, nie znaczy, że sprawa jego przestępstw mija i powinniśmy ją odłożyć na półkę" - oświadczyła na konferencji w Sejmie posłanka Scheuring-Wielgus. Jak podkreśliła, "żyją ofiary księdza Dymera, które oczekują sprawiedliwości i zadośćuczynienia za krzywdy, których doznały". "Teraz wiemy o kilkunastu ofiarach, ale jestem przekonana, że tych ofiar jest więcej i te osoby, które jeszcze nie miały siły, aby powiedzieć o swoim dramacie, być może za jakiś czas zaczną o tym mówić" - powiedziała. 

Posłanka Lewicy: "Winny był nie tylko ks. Dymer". Zawiadomiła prokuraturę ws. biskupów

Posłanka przekonywała, że sprawa nie tylko nie zakończyła się, a "otwiera się ponownie", gdyż "w tym procederze nie był tylko winny ksiądz Dymer". Wspomniała, że w sprawie przestępstw pedofilii ks. Dymera nie żyje już dwóch biskupów, ale są kolejni, którzy w jego sprawie "nie zrobili nic".

"Ale żyje biskup Sławoj Leszek Głódź (były metropolita gdański - PAP), który ze strony Watykanu miał być tą osobą, która doprowadzi do wyjaśnienia sprawy księdza Dymera i nie zrobił nic" - oceniła Scheuring-Wielgus. Posłanka oświadczyła, że w związku z tym składa na abp. Głódzia zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście "za to, że nie zrobił nic, aby ks. Dymer odpowiedział za swoje czyny". Do tego dodała dwa zawiadomienia. "Składam zawiadomienie na biskupa Andrzeja Dzięgę (diecezja szczecińsko-kamieńska, bezpośredni przełożony ks. Dymera, przyp.). Spotkał się twarzą w twarz z ofiarą. Jego obowiązkiem było zawiadomienie prokuratury, a tego nie zrobił. Prymas Wojciech Polak przyznał, że również spotkał się z ofiarami. Jego obowiązkiem było zawiadomienie prokuratury, by ksiądz Dymer odpowiedział przed sądem świeckim" – uzasadniała posłanka Joanna Scheuring-Wielgus. Dodała, że trzy zawiadomienia znajdą się dziś w prokuraturze. "Oby już nikt nie powiedział, że sprawa księdza Dymera trafia na półkę" – mówiła. 

Na koniec wskazała, że po kolejnych raportach przybywa biskupów, którzy ochraniali podległych im księży-pedofilów. "Proszę spojrzeć na raport przekazany papieżowi Franciszkowi. W 2019 roku było 22 biskupów (tuszujących pedofilię), teraz jest ich 29. Nie będę zaskoczona, jeśli papież doprowadzi do dymisji Episkopatu. Tak było w Chile, myślę, że tak też będzie w Polsce – powiedziała posłanka Joanna Scheuring-Wielgus.

RadioZET.pl