Zamknij

Powstanie komisja śledcza ds. Pegasusa? KO stawia warunek i odpowiada Kukizowi

25.01.2022 13:19
Borys Budka o warunku w sejmowej komisji śledczej ws. Pegasusa
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER, Borys Budka i Paweł Kukiz w Sejmie, maj 2020 r.

Przed powołaniem komisji śledczej ds. Pegasusa stawiamy jeden warunek - by klub PiS nie miał w niej większości. Wszystko inne powinno być przedmiotem rozmów - powiedział szef klubu KO Borys Budka. Dziennikarze zapytali go, czy zgodzi się, by szefem komisji został Paweł Kukiz.

Pegasus służył do inwigilacji senatora KO Krzysztofa Brejzy oraz krytyków władzy PiS – adwokata Romana Giertycha czy prokurator Ewy Wrzosek. Dowody przedstawili eksperci z Citizen Lab na Uniwersytecie w Toronto, a sprawa zyskała w grudniu 2021 r. rozgłos światowy po publikacji agencji Associated Press.

W polskiej polityce toczy się intensywna debata nad zasadnością powołania w tej sprawie sejmowej komisji śledczej. Nadzwyczajna komisja powstała już w Senacie, gdzie większość ma opozycja, jednak nie ma ona porównywalnych uprawnień.

"PiS musi być poddane kontroli". KO stawia warunek ws. komisji śledczej

We wtorek 25 stycznia dziennikarze zapytali szefa klubu KO Borysa Budkę o losy wniosku o powołanie sejmowej komisji śledczej w sprawie wykorzystywania systemu Pegasus do inwigilacji opozycji. – Dzisiaj jest posiedzenie klubu Koalicji Obywatelskiej, tak jak się umówiłem z Pawłem Kukizem, po tym posiedzeniu dostanie on od nas wymagane podpisy (pod wnioskiem). My nie mamy żadnych roszczeń jeśli chodzi o kwestie przewodniczenia w komisji – zapowiedział szef klubu KO.

Budka zaznaczył jednak, że w kwestii samej komisji śledczej największy klub opozycji ma jeden zasadniczy warunek. – Dla mnie jest jeden warunek. PiS, który musi być poddane kontroli, nie może mieć większości w komisji i przewodniczącego. Reszta to jest kwestia dogadania się tych, którzy będą tworzyć komisję śledczą. Nie mamy żadnych roszczeń i chcemy, żeby ta komisja została powołana – podkreślił Budka, dopytywany, czy zgodzi się, by to Paweł Kukiz stanął na czele komisji.

Pytany, czy zgodzi się na postulat, żeby w komisji zasiadało pięciu posłów z PiS, pięciu z opozycji oraz Kukiz, szef klubu KO odpowiedział, że "trzeba w tej sprawie rozmawiać z wszystkimi klubami i kołami". – Przecież to nie jest tak, że Paweł Kukiz będzie coś ze mną negocjował. Uważam, że to musi być wspólne stanowisko całej opozycji. Jeżeli będzie takie stanowisko, my to poprzemy – skomentował Borys Budka.

"Jak będzie chciał tym rozgrywać, wystawi sobie świadectwo"

Zdaniem szefa klubu KO chodzi o to, by komisja była skuteczna, a kwestia przywództwa jest drugorzędna. Zasugerował, że szef Kukiz’15 może rozgrywać sprawę politycznie. - Dla mnie bardzo ważne jest, aby komisja śledcza powstała. Najpierw Paweł mówił, że nie chce być przewodniczącym, za godzinę zadzwonił, że chce być przewodniczącym. Dla KO jest jedna podstawowa rzecz: komisja powinna powstać i realnie wyjaśnić aferę Pegasusa, czy rząd PiS używał nielegalnej inwigilacji, by znać plany opozycji, czy inwigilował prawników" - mówił szef klubu KO. – Jak ktoś tym będzie chciał rozgrywać, sam sobie świadectwo wystawi - dodał polityk.

Paweł Kukiz zapowiedział złożenie wniosku o powołanie w Sejmie komisji śledczej do zbadania działań operacyjnych służb wobec obywateli RP w latach 2005-2021. Poparcie dla powołania takiej komisji zapowiedziały kluby KO, PSL, Lewicy oraz koła: Konfederacji, Porozumienia i Polskich Spraw. Sam Kukiz mówił w Wp.pl, że jej powstanie zależy od tego, czy stanie on na jej czele. – Tylko w tym wypadku zagłosuję za tą komisją - oświadczył Kukiz.

Aby wnieść projekt uchwały o powołaniu komisji śledczej należy zebrać podpisy co najmniej 46 posłów. Cała opozycja (przy uwzględnieniu koła PPS i posła niezrzeszonego Ryszarda Galli) dysponuje 230 głosami w Sejmie. To dokładnie tyle, ile ma klub PiS wraz z posłami: Łukaszem Mejzą i Zdzisławem Ajchlerem (obaj niezrzeszeni).

RadioZET.pl/PAP

C