Zamknij

"To jest areszt domowy". Są kolejne apele o wypuszczenie dzieci z domów w ferie

30.12.2020 14:43
Lewica składa apel i interwencje poselskie w sprawie zakazu wychodzenia z domu dla dzieci
fot. Radio ZET

Zakaz wychodzenia z domu do godziny 16 jest nieludzki - mówi Radiu ZET Dorota Pędziwiatr, edukatorka i matka pierwszoklasisty. O umożliwienie dzieciom i młodzieży wyjścia z domu podczas ferii utworzono już petycję, apel w tej sprawie złożyła też Lewica.

Lewica składa apel i interwencje poselskie w sprawie zakazu wychodzenia z domu dla dzieci. Taki zakaz obowiązuje do końca ferii zimowych między godz. 8 a 16, chyba że dzieci są pod opieką dorosłych. - To jest areszt domowy i pogłębianie problemów psychicznych dzieci - mówi Radiu ZET Dorota Pędziwiatr, edukatorka i matka pierwszoklasisty.

- Uniemożliwianie dzieciom i młodzieży skorzystania z wyjścia do parku, jeżdżenia rowerem w ciągu dnia, kiedy jest światło dzienne, jest po prostu nieludzkie – dodaje Pędziwiatr. Jeśli my to możemy robić w reżimie sanitarnym, to dzieci też powinny to robić w reżimie sanitarnym – mówi.

Podobny apel do rządu wystosowały Koalicja Obywatelska i Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, która zebrała blisko 30 tysięcy podpisów pod petycją o zniesienie tego zakazu dla dzieci na czas ferii. Ministerstwo Edukacji Narodowej uważa jednak, że obostrzenia są konieczne, żeby ograniczyć epidemię i by dzieci mogły jak najwcześniej wrócić do szkół - przekazała Radiu ZET rzeczniczka resortu Anna Ostrowska.

Zobacz także

Czy w ferie będzie można wychodzić z domu?

Zakaz wychodzenia z domu dzieci i młodzieży do 16. roku życia samych, w dni powszednie w godzinach 8-16, został wprowadzony pod koniec października i będzie obowiązywał także w czasie ferii zimowych, które rozpoczną się 4 stycznia i potrwają do 17 stycznia. Zdaniem posłanki KO Barbary Nowackiej dzieci zostały zamknięte w domach jak w więzieniu na podstawie "idiotycznego, kompletnie niemającego uzasadnienia rozporządzenia".

Nowacka alarmowała we wtorek, że takie zamknięcie dzieci w domach oznacza dla nich jeszcze większe problemy psychiczne, uzależnienie od internetu i brak ruchu. - To kompletny absurd, nie ma żadnego uzasadnienia, apelujemy do premiera o zmianę tego rozporządzenia, polskie dzieci nie mogą być więźniami głupoty polityków PiS - mówiła Nowacka.

Radio ZET/PAP