Umowy koalicyjna Zjednoczonej Prawicy niepodpisana. Minister: kwestia czasu

23.11.2019 14:33
PiS, Solidarna Polska i Porozumienie
fot. Stefan Maszewski/Reporter

PiS, Solidarna Polska i Porozumienie nadal nie podpisały umowy koalicyjnej. Co dokładnie jest powodem tego opóźnienia? Trudno jednoznacznie wyrokować, choć minister Michał Woś w rozmowie z Radiem ZET zapewnia, że to tylko kwestia czasu. 

Pomimo, iż od wyborów parlamentarnych minął już ponad miesiąc, od rozpoczęcia nowej kadencji Sejmu i Senatu kilkanaście dni, a rząd Mateusza Morawieckiego zdążył już uzyskać z izbie niższej wotum zaufania, to - wbrew powszechnemu domniemaniu - umowa koalicyjna między PiS, Porozumieniem i Solidarną Polską nadal nie została formalnie podpisana. Dlaczego?

PiS, Solidarna Polska i Porozumienie nie podpisały jeszcze umowy koalicyjnej

Umowa taka reguluje zasady funkcjonowania koalicji, np. obsady stanowisk w poszczególnych resortach czy spółkach skarbu państwa oraz swobodę programową. Jednak w sytuacji gdy partie Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina urosły w siłę (mają kolejno 17 i 18 posłów, więcej niż w poprzedniej kadencji) negocjacje dla PiS są trudniejsze. Zwłaszcza, że każdy z mniejszych partnerów ma wystarczającą liczbę parlamentarzystów, by utworzyć własny klub. 

Zobacz także

Umowa Koalicyjna reguluje również m.in. kwestię wnoszenia do Sejmu projektów ustaw. W ubiegłej kadencji kilkukrotnie wycofywano z parlamentu projekty, które wcześniej nie były konsultowane bądź uzgadniane. 

Zobacz także

Jak przyznają nieoficjalnie politycy związani z obozem Zjednoczonej Prawicy - jak donosi reporter Radia ZET Jacek Czarnecki - liderów przed oficjalnym zatwierdzeniem umowy powstrzymują tylko dwie sprawy personalne oraz kilka programowych.

Michał Woś dla Radia ZET: umowa zapewne w przyszłym tygodniu

Jak mówi w rozmowie z reporterem Radia ZET minister-członek Rady Ministrów Michał Woś z Solidarnej Polski, nie są to fundamentalne kwestie i umowa między wszystkimi trzema podmiotami powinna zostać podpisana w następnym tygodniu.

Zobacz także

- Został jeden drobny procent, który wymaga uszczegółowienia, dlatego umowa nie jest jeszcze podpisana, ale wydaje mi się, że to kwestia czasu - przyznał. Zapytany o to, co jeszcze wymaga uzgodnienia, odparł: - Dobrym zwyczajem jest to, że nie zdradza się szczegółów rozmów między koalicjantami, dopóki nie zostaną w pełni ukończone. 

RadioZET.pl/JC