Urzędy centralne poza Warszawą? PiS chce przenieść ponad 30 instytucji

06.08.2019 18:26
Jadwiga Emilewicz
fot. Minister Jadwiga Emilewcz/Tomasz Jastrzębowski/Reporter

Ponad 30 urzędów centralnych może wyprowadzić się w Warszawy - wynika z najnowszych planów rządowych. Instytucje mogą być przeniesione do mniejszych miast lub miejscowości, a całym przedsięwzięciem ma pokierować Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. 

Jak dowiedział się reporter Radia ZET i jak też informuje "Gazeta Wyborcza", jednym z najnowszych planów rządu jest tzw. deglomeracja, w tym przypadku polegająca na rozmieszczeniu części urzędów centralnych (odpowiedzialnych za różne sektory) w różnych ośrodkach miejskich, a nie tylko w stolicy. 

Zobacz także

Za całe przedsięwzięcie odpowiedzialny będzie resort przedsiębiorczości i technologii. Minister Jadwiga Emilewicz otrzymała zadanie stworzenie Międzyresortowego Zespołu ds. Zrównoważonego Rozwoju Miast, w skład którego wejść mają także przedstawiciele innych ministerstw: infrastruktury, środowiska oraz inwestycji i rozwoju. 

Raport MPiT nt. zrównoważonego rozwoju

Skąd ten pomysł? - Polska jest doskonałym państwem, które może zmienić swoją strukturę instytucjonalną z monocentrycznej na policentryczną. Aby centrum całej administracji nie była tylko Warszawa, a na znaczeniu zyskiwały także inne miasta - tłumaczy go minister Emilewicz. Jej resort opublikował nawet raport pt. "Uwarunkowania delokalizacji centralnych urzędów w Polsce".

Z dokumentu wynika, że w Polsce działa 107 urzędów centralnych, ale jedynie 14 z nich zlokalizowanych jest poza stolicą, co świadczy o przygniatającej przewadze Warszawy. I właśnie na tę rażącą dysproporcję zwracają uwagę autorzy raportu. 

Zobacz także

"Lokalizacja urzędów centralnych w Polsce jest wyjątkowo <warszawskocentryczna>. Pomimo że obszar funkcjonalny Warszawy zamieszkuje około 3 mln mieszkańców, którzy stanowią około 8,5 proc. wszystkich mieszkańców Polski, w stolicy znajduje się około 87 proc. wszystkich badanych jednostek. Stanowi to o nieproporcjonalnym wzmacnianiu stolicy w stosunku do reszty miast stanowiących policentryczną siatkę osadniczą Polski” - możemy przeczytać w raporcie. 

Które instytucje poza Warszawę?

"Wyborcza" wymienia 31 instytucji, których przeniesienie poza Warszawę jest najbardziej prawdopodobne:

1. Urząd Regulacji Energetyki
2. Centrum Projektów Polska Cyfrowa
3. Centralna Komisja Egzaminacyjna
4. Urząd Komunikacji Elektronicznej 
5. Agencja Rezerw Materiałowych
6. Centrum Unijnych Projektów Transportowych.
7. Główny Urząd Nadzoru Budowlanego
8. Krajowy Zasób Nieruchomości
9. Polski Instytut Sztuki Filmowej
10. Urząd Zamówień Publicznych
11. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości
12. Urząd Dozoru Technicznego
13. Biuro Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych
14. Centrala Zakładu Ubezpieczeń Społecznych
15. Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych
16. Główny Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa 
17. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa
18. Agencja Mienia Wojskowego
19. Centralny Ośrodek Sportu
20. Polska Agencja Antydopingowa 
21. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska
22. Państwowa Agencji Atomistyki
23. Biuro Nasiennictwa Leśnego
24. Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe w Warszawie
25. Główny Inspektor Farmaceutyczny
26. Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia
27. Narodowe Centrum Krwi
28. Centrala Narodowego Funduszu Zdrowia
29. Komenda Główna Straży Granicznej
30. Centrum Personalizacji Dokumentów MSWiA
31. Szef Obrony Cywilnej Kraju

Które z powyższych organów będą miały siedzibach w jakich miastach? Takich informacji próżno szukać, wiadomo natomiast, że rząd chciałby gratyfikować zarówno ośrodki już prężnie funkcjonujące i strategiczne z punktu widzeniach konkretnych regionów (Trójmiasto, Wrocław, Poznań, Kraków), jak i miasta, które w wyniku reformy administracyjnej z 1998 roku utraciły status miast wojewódzkich (Elbląg, Łomża, Częstochowa, Płock), przez co ich znaczenie gospodarcze i kulturowe w skali kraju nieco się zmniejszyło.

Zalety deglomeracji

Ministerstwo przekonuje, że pomysł ten przyniesie sporo korzyści, a wśród nich wymieniane są m.in, zahamowanie wyludniania się poszczególnych regionów (spowodowane wyprowadzką wielu młodych ludzi do Warszawy, w poszukiwaniu zawodowego spełnienia).

Zobacz także

Resort podkreśla także mniejsze koszty wynajmu i utrzymania nieruchomości w miastach poza Warszawą, jak i również względy bezpieczeństwa, które łatwiej będzie zapewnić, gdy ogromna ilość urzędów nie będzie skumulowana w jednym miejscu, 

„Rozproszenie najważniejszych funkcji państwa pozwala uniknąć zagrożenia zatrzymania większości działań sfery publicznej w razie zagrożenia terrorystycznego, katastrof naturalnych, awarii sieci energetycznych, ciepłowniczych” - głosi raport. 

Krytyczne głosy wobec pomysłu PiS

Czy to przedsięwzięcie jest w ogóle możliwe? Niektóre urzędy twierdzą, że przeprowadzka może być skomplikowana i kosztowna bo mają wieloletnie umowy na wynajem biur. Za zerwanie ich grożą kary finansowe. Praca centralnych urzędów wymaga też ciągłej współpracy z ministerstwami czy Sejmem, o czym mówi chociażby prezes Konfederacji Lewiatan Jeremi Mordasewicz. 

- Np. ZUS musi być cały czas w kontakcie z ministrem rodziny i pracy. Razem bowiem wdrażają projekty dotyczące zwolnień lekarskich, urlopu macierzyńskiego czy emerytur. Nie wyobrażam więc sobie, aby urzędnicy odpowiedzialni za te sprawy cały czas kursowali między Warszawą a np. Białymstokiem - ocenia w rozmowie z "Wyborczą".

Krytycy zwracają również uwagę na aspekt logistyczny - że np. osoba z Białegostoku musiałaby w celu załatwienia konkretnych formalności jeździć na Dolny Śląsk - oraz polityczny - że PiS może chcieć przenosić poszczególne instytucje w te regiony, gdzie partia rządząca cieszy się największym poparciem. 

RadioZET.pl/DW/wyborcza.pl