Zamknij

PiS tłumaczy się za "chamską hołotę" Kaczyńskiego. "To jest kumulacja"

05.06.2020 11:48
Jarosław Kaczyński
fot. Jakub Kaminski/East News

Prawo i Sprawiedliwość tłumaczy się gęsto po haniebnych słowach Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie o „chamskiej hołocie”. Szef komitetu wyborczego Andrzeja Dudy, poseł Krzysztof Sobolewski stwierdził, że była to „kumulacja tego, co przeżywamy w Sejmie”. Z kolei wicerzecznik partii zalecił - chyba na usprawiedliwienie - by sprawdzić stenogramy z poprzednich posiedzeń Sejmu. 

Jarosław Kaczyński dolał oliwy do ognia, odpowiadając wczoraj liderowi PO Borysowi Budce słowami „chamska hołota”. W gronie rządu nikt nie zdobywa się na refleksję, nie wspominając o przeprosinach.

Szef kampanii prezydenta Dudy i sztabu wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski ocenił, że słowa lidera PiS odebrała do siebie tylko jedna formacja.

PiS wije się w tłumaczeniach za słowa Kaczyńskiego

Wczorajsze słowa chyba tylko jedna formacja odebrała do siebie

– powiedział dziś poseł Sobolewski.

Zobacz także

Według niego słowa Kaczyńskiego są wypadkową napięcia, które narasta w parlamencie przed wyborami prezydenckimi.

To jest kumulacja tego, co przeżywamy w ławach sejmowych dzień w dzień w posiedzenia sejmowe, kiedy posłowie opozycji - jednej formacji, to chcę jasno podkreślić - zachowują się w sposób nielicujący z godnością posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej

- powiedział polityk.

Wicerzecznik PiS odsyła do sejmowych stenogramów

Wicerzecznik partii rządzącej Radosław Fogiel zachęcał do lektury stenogramów z ostatnich kilku posiedzeń Sejmu.

Zobacz także

Część z tego, o czym mówił poseł Sobolewski, tych wszystkich słów, wyzwisk, które lecą ze strony ław części opozycji, tam jest zanotowana. Proszę się z tym zapoznać i naprawdę wtedy myślę, że nie będzie zdziwienia po niczyjej stronie, jeżeli okazuje się, że raz na jakiś czas ktoś ze strony Zjednoczonej Prawicy postanawia nazwać to, co się dzieje, po imieniu

- dodał Fogiel.

Rządzący nie odnieśli się ani słowem do zarzutów wobec Łukasza Szumowskiego, jakie od wielu dni stawia opozycja. Sobolewski mówił w kontekście wniosku o wotum nieufności wobec ministra zdrowia jako o wniosku pełnym „inwektyw, kłamstw i kalumnii, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości”.

Emilewicz: Nie słyszałam słów Kaczyńskiego

Z kolei wicepremier Jadwiga Emilewicz z koalicyjnego Porozumienia tłumaczyła dziś w TVN24, że… nie słyszała słów Kaczyńskiego, które rzucił w stronę opozycji. - Jest akcja, jest reakcja; pokrzykiwania w Sejmie to ostatnio powszechna praktyka - podkreśliła Emilewicz.

Jest to o tyle zaskakujące, że w tym czasie stałą blisko Kaczyńskiego, a jego „chamska hołota” poniosła się na tyle, że posłowie opozycji świetnie słyszeli te słowa.

RadioZET.pl/PAP/TVN24