Zamknij

"Piątka dla zwierząt". Posłowie głosowali ws. nowelizacji ustawy. Rozłam w PiS

16.09.2020 20:47
Sejm
fot. PAP/Marcin Obara

Projekt PiS zmian m.in. w ustawie o ochronie zwierząt został w środę skierowany do prac w komisji rolnictwa. Wcześniej posłowie nie zgodzili się na odrzucenie go w pierwszym czytaniu. Wniosek taki złożył Krzysztof Bosak z Konfederacji.

"Piątka dla zwierząt". Sejm przeprowadził w środę pierwsze czytanie dwóch projektów zmian m.in. w ustawie o ochronie zwierząt, autorstwa PiS oraz KO. W trakcie dyskusji wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu PiS złożył poseł Konfederacji Krzysztof Bosak. Wniosek poparło 63 posłów, przeciw zagłosowało 339, 18 posłów wstrzymało się od głosu.

Za odrzuceniem projektu PiS głosowali m.in. wszyscy posłowie z Solidarnej Polski, w tym: Tadeusz Cymański, Sebastian Kaleta, Jan Kanthak, Janusz Kowalski, Jacek Ozdoba, Michał Wójcik, Marcin Warchoł, Zbigniew Ziobro, Michał Woś, z Porozumienia Andrzej Sośnierz, z PiS m.in. Anna Cicholska, Zbigniew Dolata, Jan Duda, Teresa Glenc, Mariusz Gosek, Agnieszka Górska, Maciej Górski, Teresa Hałas, z PSL m.in. Marek Sawicki, Stanisław Tyszka oraz cały klub Konfederacji.

"Piątka dla zwierząt". Politycy o projekcie PiS. "Gniot" vs "wielka chwila w historii"

Krzysztof Bosak w trakcie sejmowej debaty nazwał projekt PiS "gniotem". Zdaniem polityka, zaproponowane prawo jest "szkodliwym, antypolskim, antywolnościowym, antyrolniczym i antyhodowlanym". "Projekt nie dotyczy tylko smyczy, łańcuchów czy zwierząt futerkowych (...). Dotyczy całego rynku mięsa" - zwracał uwagę.

Bosak wskazywał też, że epidemia koronawirusa spowodowała w branży mięsnej spadek zamówień, co obniżyło rentowność produkcji. Przekonywał, że proponowane zmiany "dobiją" polskie hodowle, które przez epidemię koronawirusa znalazły się w kryzysie. "Cała branża jest w szoku. Opamiętajcie się" - apelował do posłów Krzysztof Bosak.

"To wielka chwila w historii Polski, nasz kraj zmienia się na dobre" - przekonywał z kolei Marek Suski (PiS). "W wymiarze humanitarnym człowiek, który kocha zwierzęta, kocha ludzi. (...) Badania naukowe wskazują, że większość seryjnych zabójców to ci, którzy w dzieciństwie znęcali się nad zwierzętami. Tak samo w przypadku całych państw. Państwa, które szanują zwierzęta, szanują ludzi, bo miłość jest kierowana do wszystkich gatunków" - mówił.

Sprawozdawca projektu PiS poseł Grzegorz Puda zwracał z kolei uwagę, że nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt ma trzy cele: edukacyjny, gospodarczy i wychowawczy. Wskazywał, że według danych GUS w Polsce funkcjonuje 438 ferm futrzarskich, a od 2012 r. ich liczba systematycznie spada. Odnosząc się do rynku pracy w przemyśle futrzarskim uzasadniał, że według danych ZUS ta branża zatrudnia 846 osób. "Liczby te dobitnie pokazują, że mamy do czynienia z branżą schyłkową" - ocenił.

Posłowie poparli z kolei wniosek o skierowanie projektu autorstwa KO do komisji rolnictwa i rozwoju wsi. Za opowiedziało się 404 posłów, przeciw było 7, zaś 9 wstrzymało się od głosu. Posiedzenie komisji rolnictwa i rozwoju wsi odbędzie się jeszcze w środę późnym wieczorem.

Zobacz także

Ustawa o ochronie zwierząt

Projekt PiS zakłada m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych.

Projekt KO zakłada, oprócz zakazu wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych, także rozwiązania na rzecz godnej egzystencji zwierząt wycofanych ze służby (np. psów policyjnych lub ratowniczych). 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP