PO blisko koalicji z SLD? Wieczorem spotkanie Schetyna-Czarzasty

09.07.2019 13:11
PO blisko koalicji z SLD? Wieczorem spotkanie Schetyna-Czarzasty
fot. Rafał Oleksiewicz/ Reporter

W dalszym ciągu nie jest jasne w jakiej formule opozycja przystąpi do wyborów parlamentarnych. We wtorkowy wieczór ma dojść do spotkania Grzegorza Schetyny z Włodzimierzem Czarzastym. - Niezależnie od wyniku tych rozmów, SLD za kilka dni ruszy w teren, bo będzie startował w tej, czy innej formule wyborczej – przyznaje w rozmowie z RadioZET.pl rzeczniczka Sojuszu Anna-Maria Żukowska.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Prawdopodobnie do końca tygodnia będzie już jasne, w jakiej formule i w jakich blokach opozycja przystąpi do wyborów parlamentarnych. Jak nieoficjalnie wiadomo, Platforma Obywatelska cały czas rozpatruje trzy warianty: koalicję z PSL i Nowoczesną, koalicję z lewicą i Nowoczesną, ale bez PSL, a także samodzielny start. Niemal na 100 procent nie ma już szans na powtórkę z eurokampanii, czyli start szerokiego bloku partii opozycyjnych. Nie zgadza się na to Polskie Stronnictwo Ludowe, które chce wspólnych list tylko z PO.

SLD nie kryje, że bliżej mu do koalicji z Platformą Obywatelską i Nowoczesną, niż do startu w ramach stricte lewicowego bloku z Wiosną Biedronia i Lewicą Razem. Koalicja z PO to dla SLD, które od 2015 roku jest poza Sejmem, gwarancja uzyskania mandatów poselskich. Koalicja lewicowa stwarza zbyt duże ryzyko, że po raz kolejny nie uda jej się przekroczyć 8-procentowego progu wyborczego. Tak przynajmniej twierdzą politycy Sojuszu.

Zobacz także

We wtorkowy wieczór ma dojść do spotkania Grzegorza Schetyny i Włodzimierza Czarzastego. Trudno jednak ocenić, czy efektem rozmów będą konkretne decyzje koalicyjne. Schetyna ma jeszcze w planach rozmowy z prezesem PSL i liderami Zielonych. Dopiero po ich zakończeniu, Platforma zdecyduje się na konkretny wariant wyborczy.

- Musi dojść do tego spotkania, aby wyjaśnić sobie koncepcję następnych dni. Musimy wiedzieć, czy już możemy ruszyć z kampanią i w jakim kształcie. Mam nadzieję, że to się wyjaśni. Niezależnie od wyniku tych rozmów, SLD za kilka dni ruszy w teren, bo będzie startował w tej, czy innej formule wyborczej – przyznaje w rozmowie z RadioZET.pl rzeczniczka SLD Anna-Maria Żukowska.

Zobacz także

Polityczka SLD uważa, że jedyną szansą na wygraną z PiS jest szeroka lista partii opozycyjnych. - Wyższe poparcie dla potencjalnych dwóch bloków opozycji nie oznacza większej liczby mandatów, a przecież to o liczbę mandatów w Sejmie chodzi i o przewagę nad PiS. Jeżeli rzeczywiście chcemy wygrać te wybory, a nie tylko pozorować kampanię wyborczą, to jeden blok daje na to realne szanse, a dwa mniejsze te szanse zmniejszają – przekonuje.

Żukowska nie kryje, że jest głęboko rozczarowana decyzją PSL, które zadeklarowało, że nie widzi już możliwości wspólnego startu z SLD i partiami lewicowymi. - Może PO będzie próbowała prowadzić jeszcze jakieś rozmowy, natomiast po tym co usłyszeliśmy od PSL na temat SLD, z którym to PSL rządził 7 lat, czyli tylko rok krócej niż z PO, za których to rządów m.in. została zliberalizowana ustawa aborcyjna, nie widzimy już sensu prowadzenia dwustronnych rozmów. Czujemy się mocno skonfundowani postawą PSL - dodaje.

Koalicja opozycji bez Wiosny Biedronia?

Propozycję powstania dwóch bloków opozycyjnych wysunął kilka dni temu prezes PSL Władysław Kosiniak – Kamysz. Jego zdaniem, dwa bloki: centrowy ( PO+PSL) i lewicowy są w stanie zmobilizować w sumie większą liczbę wyborców. Do tej koncepcji przychylają się także Lewica Razem Adriana Zandberga oraz Wiosna Roberta Biedronia. Wiosna nie wyklucza jednak żadnego scenariusza i wciąż pozostaje otwarta na szerszą koalicję.

W nieoficjalnych rozmowach z niektórymi politykami PO możemy usłyszeć, że na obecną chwilę najbardziej prawdopodobna jest koalicja z SLD, Nowoczesną, Inicjatywą Polska i Zielonymi. Dla Wiosny Biedronia może w tym formacie zabraknąć miejsca.

Zobacz także

Brak partii Roberta Biedronia w opozycyjnej koalicji byłby także na rękę SLD, choć zdaniem Anny-Marii Żukowskiej, opozycja nie powinna w tych realiach przed nikim zamykać drzwi. - Decyzja jest po stronie Platformy Obywatelskiej. SLD współtworzył Koalicję Europejską, Wiosna startowała osobno, więc byłoby to przyjęcie nowego podmiotu do tej koalicji. Jeżeli chodzi o nas, to nie widzimy problemu. Jeżeli chodzi o Platformę, to sama musi się w tej sprawie wypowiedzieć – przyznaje w rozmowie z naszym portalem rzeczniczka SLD.

RadioZET.pl