Brudziński o ataku na działacza PiS. "Brak mocnego potępienia ze strony naszych oponentów”

Redakcja
05.05.2019 17:00
Brudziński o ataku na działacza PiS. "Brak mocnego potępienia ze strony naszych oponentów”
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East news

Zdumiewa swoistego rodzaju cisza na portalach społecznościowych, brak wypowiedzi, jasnego i mocnego potępienia ataku na działacza PiS w Szczecinie ze strony naszych oponentów - powiedział szef MSWiA Joachim Brudziński. Dodał, że pobicie jego kolegi jest dla niego osobiście bardzo bolesne.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak wcześniej informowała PAP, policja zatrzymała sprawcę pobicia działacza zachodniopomorskiego PiS, który roznosił w Szczecinie ulotki wyborcze Brudzińskiego.

Zaatakowany w sobotę został szczeciński działacz PiS Janusz Jagielski. W rozmowie z PAP relacjonował, że do zdarzenia doszło, gdy wraz z innym mężczyzną wkładali gazetki wyborcze Joachima Brudzińskiego (jedynki listy PiS w wyborach do europarlamentu) do skrzynek pocztowych na jednym z osiedli. Na klatce schodowej pojawił się mężczyzna, który "zaczął wykrzykiwać inwektywy i przekleństwa", a następnie uderzył drugiego mężczyznę i samego Jagielskiego, którego zepchnął ze schodów.

"To kolejny przejaw kulturowego barbarzyństwa”

Obaj zaatakowani wybiegli z klatki, a atakujący cofnął się, gdy pojawili się inni mieszkańcy. Na miejsce została wezwana policja, w szpitalu okazało się, że Jagielski ma m.in. złamany nos.

Zobacz także

- To kolejny przejaw kulturowego barbarzyństwa. Młody, silny, zdrowy, wysportowany człowiek pobił starszego, spokojnego, kulturalnego mężczyznę. Nie wiem, jakie były inspiracje tego pobicia, ale nie może być absolutnie akceptacji i zgody na tego typu postawy - podkreślił Brudziński w rozmowie z dziennikarzami PAP i TVP w Rypinie.

Zobacz także

Podziękował szczecińskiej policji za natychmiastowe działanie i zatrzymanie sprawcy pobicia.

- Zdumiewa swoistego rodzaju cisza na portalach społecznościowych, brak wypowiedzi, jasnego i mocnego potępienia tego zdarzenia ze strony naszych oponentów. Jako szef MSWiA wiem jedno, że identycznej reakcji policji - równie szybkiej, bezwzględnej i skutecznej oczekiwałbym niezależnie od tego, z jakiej partii politycznej, jakiego wyznania, jakiej religii, jakich poglądów politycznych byłby ktokolwiek pobity. Nie może być w Polsce akceptacji dla tego typu zachowań - wskazał Brudziński.

"To sprawa dla mnie osobiście przykra i bolesna”

- To, że akurat został pobity mój kolega - to sprawa dla mnie osobiście przykra i bolesna. Pobity został człowiek niezwykłej zacności, spokojny, kulturalny starszy pan. Jakikolwiek by ten atak nie był, musi się zakończyć surową i bezwzględną karą. Jakie były intencje? Nie chciałbym być sędzią we własnej sprawie. Sprawa bezpośrednio dotyczy mojej osoby, co oczywiste. Od jej wyjaśnienia jest prokuratura, będą sądy. Nie wiem, czy inspiracją były tu poglądy, czy przekonania polityczne tego człowieka. Wiem jedno, że bez względu na to, jakie byłyby jego poglądy i jak wysoki byłby poziom jego zacietrzewienia, jego czy kogokolwiek innego, to takie postawy są nieakceptowalne - mówił Brudziński.

W rozmowie z dziennikarzami dodał, że rolą polskiej policji jest konsekwentne eliminowanie takich zachowań.

Zobacz także

- Nie wiem, kim jest zatrzymany człowiek. Mam nadzieję, że spotka go surowa kara - przewidziana w Kodeksie karnym - oraz na tyle mocne napiętnowanie, żeby tego typu postawy były stygmatyzowane. Na portalach społecznościowych odbywa się natomiast ich relatywizowanie. Niektórzy piszą, że skoro rozdawał ulotki Brudzińskiego, to sam jest sobie winien. Takie relatywizowanie potem wywołuje kolejne tragedie. Oby w naszym kraju nie pojawił się drugi (Ryszard) Cyba (sprawca napadu na biuro poselskie PiS w Łodzi w 2010 roku- PAP) i obyśmy nie musieli przeżywać takich dramatycznych sytuacji, jak te po mordzie Marka Rosiaka w Łodzi. Cyba chciał z nienawiści zamordować Jarosława Kaczyńskiego. To mu się nie udało, bo prezes PiS miał ochronę, więc zabił Bogu ducha winnego człowieka. Nie można takich postaw akceptować - zakończył Brudziński.

RadioZET/PAP