PFN wyłożyła miliony złotych na promocję za granicą. Mizerne efekty

17.09.2019 12:09
Polska Fundacja Narodowa
fot. MAREK LASYK/REPORTER

Miliony złotych płaciła przez kilkanaście miesięcy Polska Fundacja Narodowa amerykańskiej firmie PR-owej, której zleciła promocję naszego państwa w sieci – pisze dziś serwis Onet.pl. Polski podatnik, z którego pieniędzy finansowana jest Fundacja, opłacał pośrednio m.in. przeloty Amerykanów do Polski, a także ich posiłki. Jednym z efektów pracy agencji są kanały społecznościowe promujące Polskę. Sęk w tym, że śledzi je garstka osób.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Polska Fundacja Narodowa powstała po dojściu PiS do władzy. Zasłynęła nie tyle z szerzenia wizerunku Polski za granicą, ile z walki z sędziami nieprzychylnymi dobrej zmianie. To PFN prowadziła kontrowersyjną kampanię na bilbordach, której celem był atak w sędziów. Jeszcze wcześniej Fundacja wsławiła się zakupem promu za niemal 1 milion euro, dzięki któremu Polska miała dołączyć do elity światowego żeglarstwa. Od miesięcy łódź niszczeje w amerykańskim porcie.

Pytana o szczegóły polsko-amerykańskiej umowy Fundacja odpowiedziała Onetowi, że redakcji „nie towarzyszyła żadna ciekawość reporterska na temat skuteczności trwającego od ponad roku projektu z WHWG”.

Zobacz także

Ciekawe wnioski płyną z drugiej strony. Amerykańska agencja w dostępnym w USA sprawozdaniu musiała wykazać efekty współpracy z PFN. W ten sposób Onet wyliczył, że PFN zapłaciła Amerykanom miliony dolarów na usługi, których wymierny efekt daje wiele do myślenia. Łącznie mowa o kwocie ponad 5,5 mln dol. (ok. 20 mln zł). Firma z Waszyngtonu, White House Writers Group, zarobiła kolosalne pieniądze za działania, które w śladowy sposób promowały Polskę w USA.

Czytamy, że PFN miała opłacać przyjazd pracowników WHWG do Polski (bilety lotnicze 5 tys. dol., hotele 3,5 tys. dol.). Polski podatnik płacił nawet za wyżywienie Amerykanów (1 tys. dol.) i to w czasie, gdy firma nie organizowała żadnego wydarzenia. Co PFN otrzymała w zamian?

Zobacz także

Ze sprawozdania dla amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości wynika, że WHWG promował Polskę w sieci np. przez stronę PolandPerspectives.org oraz konta na portalach społecznościowych: (@Polish_Fndtn) na Twitterze oraz (@HeartofPoland) na Instagramie. Po sprawdzeniu wychodzi, że pierwsze z twitterowych kont śledzi niecałe 6 tys. osób. Jak na skalę inwestycji słabo, ale są jeszcze gorsze wyniki. HeartofPoland ma tylko 51 obserwujących. Porażką okazało się konto na Youtube – filmy WHGW dla Fundacji oglądnięto po kilkanaście razy.

W innych wymiarach promocji nie jest wiele lepiej. Amerykanie obiecali, przynajmniej na piśmie, „zaplanowanie pomnika w Waszyngtonie, upamiętniającego zwycięstwo nad komunizmem w 1920 r. w Bitwie Warszawskiej”.

Firma w ramach promocji... wysyłała również maile. Wśród osiągnięć wymienia np. wywiad dla katolickiego lokalnego radia w kilku miastach w stanie Michigan.

Fundacja twierdzi, że współpraca układa się bardzo dobrze, a amerykańska firma przekazuje szeroko rozumianą polską narrację historyczną i polską rację stanu i współpracuje z zachodnimi ekspertami z mediów, historykami, politologami.

RadioZET.pl/Onet/MAG