Zamknij

"Ty zarazo, wynoś się". Posłanka znalazła taki list na wycieraczce

09.08.2020 16:12
Małgorzata Prokop-Paczkowska
fot. Piotr Molecki/East News

Kartkę wypełnioną groźbami miała znaleźć przed wejściem do swojego mieszkania posłanka Lewicy Małgorzata Prokop-Paczkowska. Jej sejmowy kolega Krzysztof Śmiszek, który poinformował o sprawie, domaga się reakcji ze strony organów sprawiedliwości, m.in. ministra Zbigniewa Ziobry. 

"Ty zarazo lizbijska, wynoś się z tej kamienicy"  (pisownia oryginalna) - tak brzmi napis na kartce, którą na wycieraczce przed wejściem do swojego mieszkania miała znaleźć Małgorzata Prokop-Paczkowska, koszalińska posłanka Lewicy.

Zdjęcie kartki wypełnionej powyższą treścią udostępnił na Twitterze jej sejmowy kolega Krzysztof Śmiszek. W swoim wpisie zwrócił się bezpośrednio o interwencję w tej sprawie do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry:

Panie Ziobro, proszę o natychmiastowa reakcję! Proszę o konferencję prasową, proszę o potępienie bandyctwa! Proszę o masowe zaangażowanie prokuratury! Oh wait... to tylko posłanka Małgorzat Prokop-Paczkowska, jej się należało. List znaleziony na wycieraczce przed jej mieszkaniem

- napisał poseł Lewicy. Prokop-Paczkowska była jedną z parlamentarzystek, które uczestniczyły w piątek w manifestacji przed siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii oraz na Krakowskim Przedmieściu. Zgromadzenie miało związek z chęcią zatrzymania przez policję aktywistki LGBT+ "Margot" z kolektywu "Stop Bzdurom", której zarzuca się zniszczenia furgonetki antyaborcyjnej i atak na jej kierowcę. 

Gdy w piątek pod siedzibą KPH aktywistka chciała oddać się w ręce policji, ta nie chciała jej aresztować - zrobiono to dopiero na Krakowskim Przedmieściu, a zatrzymania dokonali nieumundurowani policjanci z nieoznakowanego radiowozu. Incydent przemienił się w starcie protestujących z policją.

"Margot" i prawie 50 osób zatrzymane, protesty w Warszawie

Funkcjonariusze użyli siły i brutalnie spacyfikowali demonstrację. Uderzony został m.in. reporter Radia ZET Maciej Sztykiel. Zatrzymano 48 osób - część z nich przypadków i nieuczestniczących w proteście - które przetransportowano później do kilku komisariatów w Warszawie i w woj. mazowieckim. 

Zobacz także

W ich sprawie interweniowały posłanki i posłowie Lewicy oraz Koalicji Obywatelskiej, którym - podobnie jak rodzinom i prawnikom - długo nie chciano podać informacji o miejscu pobytu danej osoby. W sobotę pod Pałacem Kultury i Nauki odbyła się kolejna - tym razem zarejestrowana wcześniej - manifestacja poparcia dla środowisk LGBT+ oraz zatrzymanych osób. 

Rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji nadkom. Sylwester Marczak przekazał Polskiej Agencji Prasowej w niedzielę że wszyscy zatrzymani w związki z zajściami, jakie miały miejsce w piątek w stolicy, opuścili komendy; 48 osobom przedstawiono zarzuty czynnego udziału w zbiegowisku. Pięć osób ma także inne zarzuty.

RadioZET.pl/PAP/Twitter