Zamknij

Posłowie PiS oglądali na żywo mecz siatkówki. "Jednoznacznie przepraszam"

14.01.2021 22:05

Artur Soboń i Adam Gawęda, dwaj politycy PiS, obejrzeli na żywo mecz siatkarskiej PlusLigi, mimo że wedle przepisów tego typu wydarzenia nie mogą odbywać się z udziałem publiczności. Obaj skomentowali już swoją obecność w jastrzębskiej hali. 

Artur Soboń
fot. Artur Barbarowski/East News

We wtorek w Jastrzębiu-Zdroju (woj. śląskie) odbył się mecz PlusLigi - najwyższego szczebla siatkarskich rozgrywek w Polsce - między Jastrzębskim Węglem a Verwą Warszawa. Według aktualnych przepisów, na hali podczas rozgrywania meczu obecni mogą być jedynie zawodnicy, trenerzy, sędziowie, członkowie sztabu, a także obsługa wydarzenia i osoby rozwieszające reklamy.

Okazuje się jednak, że wyczynom siatkarzy przyglądał się ktoś jeszcze. Jak bowiem informuje portal o2.pl, mecz oglądali także dwaj posłowie PiS - Adam Gawęda oraz Artur Soboń. Ten drugi jest jednocześnie wiceministrem aktywów państwowych. 

- Byłem we wtorek w Jastrzębiu, przyjechałem zobaczyć inwestycję w Radlinie. Dostałem też zaproszenie od prezesa Hereźniaka, aby przekazać podczas meczu z Vervą dobrą informację dla klubu o uruchomionym tego dnia sponsoringu ze strony spółki - tłumaczył się w rozmowie z o2.pl Soboń. Portal przypomniał, że wspomniany Włodzimierz Hereźniak to prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która jest sponsorem drużyny.

- Przyszedłem, siedziałem z prezesami na trybunach, nie ukrywałem tego, były kamery, porozmawiałem z prezesem klubu i pojechałem - dodał. Przekonywał przy tym, że jako wiceszef resortu nadzorującego spółkę sponsorującą klub chciał "przekazać informacje, ze tego dnia rada nadzorcza podjęła decyzję o kontynuacji umowy sponsoringu na bardzo dobrych dla klubu warunkach i wsparciu w tym trudnym okresie sportu przez ministerstwo" (cytat za: o2.pl). Był natomiast zdziwiony zarzutami o złamanie obostrzeń.

Zakładałem, że jako osoba zaproszona przez klub mogę tam być, że jest to prawnie uregulowane. Jeśli jest inaczej, to chylę głowę i przepraszam 

Artur Soboń

Co ciekawe, wiceminister udostępnił później na swoim profilu na Twitterze artykuł z o2.pl, który opatrzył komentarzem "Jednoznacznie przepraszam". Z kolei prezes Hereźniak nie chciał rozmawiać z dziennikarzami, odsyłając ich do rzecznika prasowego spółki.

Portalowi udało się jednak namówić na komentarz drugiego z obecnych na meczu polityków PiS, czyli Adama Gawędę. - Mój udział na zaproszenie Prezesa JSW był częścią roboczej wizyty wiceministra Artura Sobonia w Jastrzębiu i Radlinie. Spotkanie w Jastrzębskiej Spółce Węglowej odbyło się w szczególnym dniu - kiedy rada nadzorcza zdecydowała o utrzymaniu wsparcia finansowego dla Jastrzębskiego Węgla - wyjaśnił w rozmowie z o2.pl.

- Nie byłem tam jako kibic, tylko jako były wiceminister. Omawialiśmy ważne sprawy związane z kontynuacją współpracy i wsparcia finansowego dla jastrzębskiej drużyny [...] Byłem tylko na początku meczu, a następnego dnia brałem udział w wizycie w Koksowni Radlin - powiedział, dodając, że jako grupa zastosowali się do restrykcji sanitarnych - mieli na sobie maseczki, zachowali dystans oraz liczebność do pięciu osób. 

RadioZET.pl/o2.pl/Twitter