Zamknij

Awantura na konferencji PiS ws. szczepień. Poseł Konfederacji: będą opaski dla niezaszczepionych?

17.11.2021 18:40
Konfederacja
fot. Artur Dziambor (po lewej)/Piotr Molecki/East News

To najobrzydliwsza forma segregacji sanitarnej - tak poseł Konfederacji Artur Dziambor ocenił projekt przygotowany przez posłów PiS, który m.in. umożliwia sprawdzenie przez pracodawców, czy pracownicy są zaszczepieni. Polityk przerwał sejmową konferencję parlamentarzystów partii rządzącej. Projekt skrytykowało także dwoje posłów klubu PiS. 

Pracodawca będzie mógł sprawdzić, czy pracownik jest zaszczepiony przeciw COVID-19? Takie są założenia projektu ustawy, które przedstawili na środowej konferencji prasowej posłowie PiS Czesław Hoc i Paweł Rychlik. Inicjatywę tę już wcześniej zapowiadał m.in. minister zdrowia Adam Niedzielski. 

- Przedsiębiorca będzie mógł poprosić o certyfikat zaszczepienia pracownika i jeśli nie będzie pracownik zaszczepiony, to będzie mógł zreorganizować pracę, np. przenieść takiego pracownika do działu tam, gdzie nie będzie miał styczności z klientami - wskazał wcześniej Hoc w rozmowie z Polską Agencją Prasową. 

Dziambor przerywa konferencję posłów PiS. "Najobrzydliwsza forma segregacji sanitarnej"

Konferencję parlamentarzystów PiS zakłócił poseł Konfederacji Artur Dziambor. - Chcecie wprowadzić ustawę, która jest absolutnie najobrzydliwszą formą segregacji sanitarnej, jaką można sobie wyobrazić - powiedział.

- Mówicie bzdury, że o tym rozmawialiście z jakimiś przedsiębiorcami, którzy wam mówili, że oni czekają na takie rozwiązania - dodał Dziambor. Hoc powiedział, że projekt ten przygotowano z inicjatywy przedsiębiorców. Z kolei według Dziambora kolejnym krokiem będzie wprowadzenia obowiązku noszenia opasek tylko dla tych, którzy się zaszczepią.

Rychlik zachęcił Dziambora do udziału w pracach nad projektem w komisjach sejmowych. Z kolei Hoc poprosił Dziambora o założenie maseczki, ten jednak tłumaczył, że jest zwolniony z jej noszenia "ze względów chorobowych" i że ta maseczka "kompletnie nic nie daje".

Posłowie klubu PiS przeciw projektowi ws. pracodawców

Poseł Konfederacji nie jest jedynym politykiem, który skrytykował projekt. Swoje zdanie wyrazili również w mediach społecznościowych poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski oraz jego koleżanka z klubu PiS Anna Siarkowska.

Kowalski opatrzył swój wpis hasztagiem #StopSegregacjiSanitarnej. Zasugerował też, że projekt może być sprzeczny z polską konstytucją. 

"Chyba kogoś Bóg opuścił" - skomentowała z kolei Siarkowska. To jednak z największych przeciwniczek tzw. sanitaryzmu - doktryny, która jej zdaniem "dopuszcza segregację ludzi pod kątem zagrożenia epidemicznego oraz ograniczanie podstawowych praw człowieka i obywatela, uzasadniając to koniecznością powstrzymania epidemii" (cytat za: wp.pl). Przeciwnicy "sanitaryzmu" krytykują m.in. pomysły wpuszczania do kin czy restauracji jedynie osób zaszczepionych. 

Pracodawca sprawdzi, czy pracownik zaszczepił się przeciw COVID-19?

Co jeszcze zawiera wzbudzający kontrowersje projekt? Tu wrócić trzeba do rozmowy posła Hoca z PAP.  Drugi filar projektu dotyczy podmiotów leczniczych. - Szef każdego podmiotu leczniczego, np. hospicjum, będzie mógł dać zarządzenie o obowiązku zaszczepienia swojego pracownika - powiedział, dodając, że jeśli pracownik się nie zaszczepi, "będzie mogło się to wiązać z restrykcjami w postaci zwolnienia z pracy".

Hoc powiedział też o trzecim kluczowym elemencie projektu. - Jeśli przedsiębiorstwo wykaże certyfikat, że całe przedsiębiorstwo, wszyscy pracownicy są zaszczepieni, uzyska specjalny przywilej – nie będą go dotyczyć żadne restrykcje - wyjaśnił. Pytany o to, na jakim etapie są prace nad projektem, wyraził nadzieję, że będzie bardzo szybko procedowany na posiedzeniu Sejmu 1-2 grudnia.

RadioZET.pl/PAP (M. Rawicz, S. Zdziebłowski)/Twitter