ZNP ma nową rekomendację dla nauczycieli. Broniarz: prowadzenie wyłącznie działań dydaktycznych

29.04.2019 16:04
Broniarz
fot. Tomasz Jastrzębowski/Reporter

Rekomenduję nauczycielom prowadzenie wyłącznie działań dydaktycznych – powiedział PAP w poniedziałek szef ZNP Sławomir Broniarz. Dla uczniów i szkół oznacza to odwołanie wszystkich dodatkowych zajęć pozalekcyjnych, które nauczyciele prowadzili poza pensum i zadaniami zleconymi przez dyrektorów.

Szef ZNP w poniedziałek zalecił pedagogom, żeby pracowali tylko "tyle, ile, zobowiązują do tego przepisy, i tylko w oparciu o to, co znajduje się w miejscu pracy i co zapewnia pracodawca. Zawiesiliśmy strajk, ale go nie zakończyliśmy" – powiedział PAP Broniarz.

Co oznacza pomysł ZNP?

Dla uczniów i szkół oznacza to odwołanie wszystkich dodatkowych zajęć pozalekcyjnych, które do tej pory nauczyciele prowadzili poza pensum i zadaniami zleconymi przez dyrektorów. W szkołach mają zostać zawieszone konsultacje dla uczniów, warsztaty i dodatkowe wyjazdy szkolne. Pedagodzy nie będą przygotowywali własnym sumptem dodatkowych materiałów, planszy poglądowych czy ćwiczeń. Będą korzystać jedynie z pomocy naukowych dostarczonych przez szkołę.

Zobacz także

- Tymi działaniami chcemy zwrócić uwagę na to, jak krzywdzące i nieprawdziwe są twierdzenia, że nauczyciele pracują mniej niż inne grupy zawodowe. Nauczyciele wiele czynności wykonują używając do tego własnego sprzętu, za własne pieniądze, kosztem własnego czasu – powiedział.

Związkowcy zawieszają strajk

O zawieszeniu strajku od soboty od godz. 6.00 zadecydowały władze ZNP i Wolnego Związku Zawodowego "Solidarność – Oświata". Nauczyciele zawieszają strajk, żeby umożliwić uczniom ukończenie nauki – poinformował przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz.

Zobacz także

- W porozumieniu z uczniami, w porozumieniu z rodzicami, podjęliśmy decyzję o zawieszeniu strajku, by zapewnić uczniom warunki do zakończenia nauki, ale powtarzam: zawieszamy, ale nie kończymy tego protestu – powiedział w czwartek prezes ZNP. Jak zaznaczył, to nauczyciele, dyrektorzy szkół i rodzice musieli wziąć odpowiedzialność za uczniów. 

RadioZET.pl/PAP