Zamknij

Prezydent Otwocka ukrywał informację o zatruciu wody? Oskarża go były urzędnik

30.07.2022 11:37
Były urzędnik oskarża burmistrza Otwocka
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Były sekretarz miasta Piotr Bartoszewski oskarża prezydenta Otwocka (woj. mazowieckie) o ukrywanie prawdy o zatruciu wody w mieście i wycieku danych mieszkańców. Te zarzuty znalazły się w liście do mieszkańców, który trafił do skrzynek pocztowych w Otwocku. Prezydent Jarosław Margielski stanowczo wszystkiemu zaprzecza i zapowiada kroki prawne wobec byłego sekretarza. W rozmowie z Radiem ZET Bartoszewski zapewnia, że na wszystko ma dowody.

Mocne oskarżenie wobec prezydenta Otwocka. "Nie ma mojej zgody na okłamywanie mieszkańców" - tak zaczyna się list byłego sekretarza Otwocka Piotra Bartoszewskiego. Były pracownik urzędu miasta twierdzi, że prezydent Margielski od lat wiedział o skażeniu wód podziemnych w mieście. Poinformował o tym fakcie mieszkańców dopiero pod koniec 2021 roku, żeby przykryć aferę z wyciekiem danych mieszkańców.

"Osobiście prezydent Margielski pytał mnie w 2019 roku, czy wiedziałem o skażeniu wody i pokazywał mi ekspertyzę na ten temat. Posiadaną od lat informacją nie podzielił się jednak z Państwem ani z odpowiednimi służbami. Wiedzę o zatruciu postanowił wykorzystać dopiero w dogodnym dla siebie momencie" - napisał Piotr Bartoszewski.

Radio ZET: Były urzędnik oskarża prezydenta  Otwocka

Jego zdaniem prezydent Otwocka ponosi odpowiedzialność za gigantyczny wyciek danych ujawniony jesienią 2021 roku. Hakerzy wykradli numery PESEL i dowodów osobistych wszystkich mieszkańców.

"Przyczyną tego zdarzenia był brak odpowiedniego oprogramowania antywirusowego oraz fatalna obsługa informatyczna. Za pracę Wydziału Informatyki osobiście odpowiadał prezydent Margielski" - czytamy w liście byłego sekretarza miasta. Piotr Bartoszewski w rozmowie z Radiem ZET zapewnia, że na wszystkie swoje słowa ma dowody w postaci dokumentów i nie boi się ewentualnego procesu z Margielskim. Będzie dalej informował mieszkańców o problemach miasta.

Biuro prasowe urzędu miasta Otwocka odpowiedziało w imieniu prezydenta, że ten "o możliwym skażeniu wód podziemnych na obszarze centrum miasta i otwockich Kresów, dowiedział się przypadkiem w połowie grudnia 2021 r., podczas wideokonferencji w sprawie budowy komunalnej stacji benzynowej w Otwocku. Obecni na spotkaniu przedstawiciele Państwowego Instytutu Geologicznego przedstawili wówczas informacje (archiwalne dokumenty i ekspertyzy z 2009 r.) świadczące o możliwości występowania aktualnego zagrożenia. [...] Łączenie tych dwóch tematów (skażenia wód podziemnych i ataku hakerskiego) jest bezzasadne. Te dwie sprawy nie mają ze sobą żadnego związku. Fakty są takie, że do ataku hakerskiego doszło w połowie października 2021 roku, a informacja o skażeniu wód podziemnych została ujawniona w drugiej połowie grudnia 2021 roku, czyli dwa miesiące od wspomnianego wyżej wydarzenia".

Biuro prasowe dodaje, że był pracownikiem jednej z prywatnych firm gospodarki odpadami komunalnymi, a "Jarosław Margielski podjął w obecnej kadencji szereg niewygodnych działań wobec pewnych grup interesów z branży śmieciowej". Wobec Bartoszewskiego zostaną podjęte kroki prawne.

RadioZET.pl/oprac BCh

C