Zamknij

Prokuratura ściga marszałka Senatu. Wraca sprawa "korzyści majątkowych"

22.03.2021 11:26
Prokuratura chce procesu Tomasza Grodzkiego
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Prokuratura Regionalna w Szczecinie chce pociągnięcia do odpowiedzialności karnej marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Wniosek o uchylenie immunitetu trafił już do Senatu RP. Wraca sprawa "przyjęcia korzyści majątkowych", o których rządzący i prorządowe media mówią od końca 2019 roku.

Prokuratura chce postępowania karnego wobec marszałka Senatu, Tomasza Grodzkiego. Jak podała Prokuratura Krajowa, wniosek o uchylenie immunitetu dotyczy "podejrzenia przyjęcia korzyści majątkowych od pacjentów lub ich bliskich w czasie, gdy Tomasz Grodzki był dyrektorem szpitala specjalistycznego w Szczecinie i ordynatorem tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej". 

Śledczy chcą postawić Grodzkiego cztery zarzuty przyjęcia korzyści majątkowych  w latach 2006, 2009 i 2012. "Jak wynika z ustaleń śledztwa, korzyści majątkowe w postaci pieniędzy w złotówkach i dolarach – w wysokości od 1500 do 7000 zł – lekarz przyjmował w kopertach. W zamian zobowiązywał się do osobistego przeprowadzenia operacji lub ich szybkiego wykonania, a także do zapewnienia dobrej opieki lekarskiej" – podaje w komunikacie Prokuratura Krajowa.

Prokuratura chce procesu marszałka Senatu. Jest wniosek o uchylenie immunitetu

PK podała też, że wrześniu 2009 r. Tomasz Grodzki zażądał od pacjenta za przyspieszenie operacji kwoty 10 tys. zł. "Do zapłaty pozostałej części nie doszło, ponieważ po operacji u pacjenta wystąpiły komplikacje zdrowotne i lekarz nie upomniał się o drugą transzę pieniędzy" - czytamy w komunikacie. Prokuratura Krajowa kierowana przez Bogdana Święczkowskiego zarzuca też Grodzkiemu, że w maju 2006 roku miał przyjąć "korzyść majątkową w wysokości 1500 zł od syna jednego z pacjentów w zamian za zapewnienie mu dobrej opieki".

Z komunikatu wynika, że PK miała przesłuchać 15 świadków spośród pacjentów Tomasza Grodzkiego oraz członków ich rodzin. "Przestępstwa te uległy przedawnieniu, ale zeznania są ważnym dowodem dla oceny wiarygodności świadków, którzy zeznawali na okoliczność zdarzeń objętych zarzutami" - czytamy w komunikacie PK.

Przypomnijmy, Radio ZET jako pierwsze informowało w styczniu 2020 roku o propozycji łapówki w kwocie 5 tys. zł dla byłego pacjenta Grodzkiego w zamian za oczernienie marszałka Senatu. Chodziło o podpis pod fałszywym oświadczeniem, w którym pacjent miał napisać, że Grodzki chciał pieniędzy w zamian za przeprowadzenie operacji. W obecnym przypadku opinia publiczna nie ma wątpliwości, że podległa rządzącym prokuratura wraca do sprawy, by przykryć kolejne bulwersujące doniesienia o przeszłości prezesa Orlenu, Daniela Obajtka i jego współpracy z przestępcami. 

RadioZET.pl/Pk.gov.pl