Zamknij

Prokuratura zdecydowała ws. zawiadomienia o inwigilacji senatora Brejzy

18.01.2022 16:31
Prokuratura wszczęła postępowanie ws. inwigilacji K. Brejzy
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim zdecydowała o wszczęciu postępowania po zawiadomieniu senatora Krzysztofa Brejzy, po przejęciu danych z jego telefonu. Informację przekazał PAP rzecznik tej prokuratury Maciej Meler. - To jedyna prawidłowa decyzja, jaka mogła zapaść w tej sprawie - powiedział senator Brejza po decyzji śledczych.

Pegasus, specjalny system do inwigilacji m.in. terrorystów, został użyty przeciwko senatorowi Krzysztofowi Brejzie w 2019 roku, gdy był on szefem sztabu wyborczego Koalicji Obywatelskiej. Informację potwierdzili eksperci Citizen Lab, a sprawa doprowadziła do powstania komisji w Senacie, wyjaśniającej kulisy tych działań.

Sam Krzysztof Brejza zawiadomił o sprawie prokuraturę już pod koniec września 2021 roku. Dopiero we wtorek 18 stycznia 2022 roku śledczy w zdecydowali o wszczęciu postępowania.

Prokuratura wszczęła postępowanie ws. inwigilacji telefonu senatora Brejzy

- Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim wszczęła postępowanie ws. zawiadomienia senatora Krzysztofa Brejzy, dotyczącego uzyskania dostępu do informacji znajdujących się w jego aparacie telefonicznym - poinformował we wtorek PAP rzecznik tej prokuratury Maciej Meler.

Jak dodał, wszczęcie tego postępowania wynika z konieczności przeprowadzenia w tej sprawie czynności o charakterze procesowym. W zawiadomieniu, o którym wielokrotnie informowały media, Brejza wskazał, że chodzi o nielegalne przejęcie korespondencji z jego telefonu, gdy był szefem sztabu wyborczego KO. Przejęte w ten sposób treści były następnie publikowane w TVP Info.

Brejza mówi o bezczynności śledczych przez wiele miesięcy

Senator Brejza ocenił w rozmowie z PAP, że była to "jedyna prawidłowa" decyzja, jaka mogła zapaść w tej sprawie. – Przypomnę, że minęły aż cztery miesiące i nie zmienia to faktu, że prokuratura pozostawała w bezczynności. Moja żona, która prowadzi tę sprawę, skarżyła tę bezczynność. Zawiadomienie jest bardzo mocno merytoryczne i to jest jedyna prawidłowa decyzja w sytuacji tak dużej powagi sprawy, ale też w sytuacji mocnych dowodów" - powiedział senator KO.

- Nie zmienia to postaci rzeczy, że w tej sprawie doszło do bezczynności (śledczych, przyp.). Będziemy przyglądali się dalej, czy sprawa będzie toczyła się zgodnie z "politycznym kalendarzem", czy zasadami KPK (Kodeksu postępowania karnego, przyp.) – skomentowała dla Radia ZET Dorota Brejza, prawniczka i żona senatora Brejzy.

Do telefonu senatora Brejzy włamywano się 33 razy

O nielegalnej inwigilacji senatora Brejzy poinformowała w grudniu ub.r. światowa agencja prasowa Associated Press, powołując się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab. Ustalono, że inwigilowano również sprzęty innych przeciwników PiS - adwokata Romana Giertycha i prokurator Ewy Wrzosek. Według Citizen Lab, do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.

Przedstawiciele rządu wielokrotnie zapewniali, że żadna służba w tej sprawie nie złamała prawa, a kontrola operacyjna - jeśli była podejmowana - była prowadzona legalnie. Z kolei prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński mówił w tygodniku "Sieci", że powstanie i używanie Pegasusa jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. PiS sprzeciwiło się powstaniu komisji w Sejmie w tej sprawie, a powstanie takowej w Senacie przedstawiciele partii rządzącej określają jako "polityczną hucpę".

RadioZET.pl/Danka Woźnicka/PAP - Mateusz Mikowski, Marcin Jabłoński

C