Zamknij

Protest w obronie kobiet przed Sejmem. Dookoła mnóstwo policji

27.10.2020 20:59
protest kobiet przed sejmem
fot. Piotr Drabik/ Radio ZET

W czasie wtorkowego protestu przeciwko wyrokowi TK w sprawie aborcji przed Sejmem w Warszawie po godz. 20 policja wygłasza komunikaty o zakazie gromadzenia się ze względu na stan epidemii koronawirusa i nawołuje tłum do rozejścia się.

Warszawa. Policjanci informują też uczestników protestu o narażeniu się na odpowiedzialność karną. W odpowiedzi ze strony protestujących płynął okrzyki: "To jest wojna", "Zdejmij mundur, przeproś matkę" czy "Wyp...".

Uczestnicy trwające we wtorek protestu pod Sejmem zaczęli rozchodzić się ok. godz. 18, jednak zgromadzili się na nowo po godz. 19, niedługo po oświadczeniu wicepremiera, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Lider partii rządzącej wyrok TK określił jako "całkowicie zgodny z konstytucją" i potępił trwające protesty. "Ci, którzy do nich wzywają, ale i także ci, którzy w nich uczestniczą, sprowadzają niebezpieczeństwo powszechne, a więc dopuszczają się poważnego przestępstwa" - oświadczył szef PiS.

Protest kobiet przed Sejmem. Policja rozbija demonstrację

Protestujący mają ze sobą transparenty z hasłami: "Twoja wina, Twoja wina, Twoja bardzo wielka wina", "Pis off", "Rząd na bruk" czy "Piekło kobiet". Wznoszą okrzyki: "Myślę, czuję, decyduję" i "J... PiS".

- Policjanci z tarczami starają się rozbić spontaniczny protest przy Sejmie. Funkcjonariusze wzywają do rozejścia się - informował na Twitterze dziennikarz RadioZET.pl Piotr Drabik.

Ulice Matejki i Wiejska jest wyłączona z ruchu. Policjanci z białymi kaskami i tarczami w rękach stoją wzdłuż barierek odgradzających teren Sejmu. Część z nich policjantów stoi też na ulicy Wiejskiej.

Zobacz także

W czwartkowym orzeczeniu, które wywołało protesty przeciwników zaostrzenia prawa aborcyjnego, Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że przepis zezwalający - na mocy ustawy z 1993 r. - na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Zobacz także

RadioZET.pl/ PAP/ Piotr Drabik RadioZET.pl