Zamknij

Po wyroku TK. Policja apeluje do protestujących: nie jesteśmy niczyimi wrogami

26.10.2020 10:21
Policja
fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Policjanci nie są niczyimi wrogami i przeciwnikami, walka z policją jest drogą donikąd. Będziemy reagowali wszędzie tam, gdzie prawo będzie łamane, bez względu czy będą je łamać protestujący przedsiębiorcy, zwolennicy aborcji czy kibole - oświadczył przewodniczący NSZZ Policjantów Rafał Jankowski. Związek domaga się również podwyżek dla funkcjonariuszy na czas epidemii. 

Nie milkną echa czwartkowego wyroku Trybunału Konstytucyjnego., który orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Protesty po wyroku TK ws. aborcji

Wyrok TK wywołał protesty w wielu miejscach w Polsce, w Warszawie manifestacje odbywały się m.in. pod siedzibą Trybunału oraz w okolicy domu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Protestowano także w innych miastach Polski, m.in. w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Szczecinie czy Katowicach.

Zobacz także

W części z tych miast protestujący starli się z policją, która albo - jak w Katowicach - tłumiła manifestację, używając gazu i pałek, albo - jak w Warszawie - gdy dość bierna przyglądała się, jak grupa narodowców siłą, bez zachowania reguł sanitarnych, próbuje nie dopuścić protestujących do wejścia do kościoła. Na policję posypały się oskarżenia o brutalność i sprzyjanie władzy oraz jej sojusznikom. 

NSZZ Policjantów apeluje do protestujących

Sytuację skomentował już przewodniczący NSZZ Policjantów Rafał Jankowski, który w poniedziałkowym oświadczeniu wystosował apel do uczestników ostatnich protestów, w którym podkreślił, że policjanci są również obywatelami naszego kraju i zmagają się z takimi samymi codziennymi problemami jak wszyscy Polacy.

Zobacz także

"Mają swoje przekonania religijne i sympatie polityczne. Jedni są bardziej prawicowi, inni lewicowi. Mają swoje rodziny, wychowują dzieci, są częścią naszego społeczeństwa. Moje koleżanki ze służby spełniają się w rolach matek, żon. Mamy też swoje poglądy na różne sprawy, sprawę aborcji również. Światopogląd ludzi w niebieskich mundurach jest pewnie tak samo podzielony jak reszty społeczeństwa" - napisał Jankowski. Podkreślił, że policjanci wychodząc na służbę swoje przekonania zostawiają w domu.

"Policja musi być apolityczna i neutralna światopoglądowo. I nie może być elementem wykorzystywanym w grze w zależności od potrzeb politycznych poszczególnych grup. Dlatego informuję, policjanci nie są niczyimi wrogami i przeciwnikami" - napisał przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów. Jak dodał, walka z policją, która stoi po stronie prawa, jest drogą donikąd.

Zobacz także

"My policjanci będziemy reagowali wszędzie tam gdzie prawo będzie łamane, bez względu czy będą je łamać protestujący przedsiębiorcy, zwolennicy aborcji czy kibole. Taka jest nasza rola. Jeśli jednak ktoś podniesie rękę na polskiego policjanta powinien ponieść surowe konsekwencje bez względu na intencje, dla których wyszedł na ulicę. Prawo jest prawo. Służba jest służba" - oświadczył Jankowski.

Policjanci chcą podwyżek na czas epidemii

Oprócz tego, policjanci domagają się podwyżek uposażenia (dodatków funkcyjnych i służbowych) na czas epidemii. Środki miałyby przysługiwać do czasu poradzenia sobie z koronawirusem i obejmować tych funkcjonariuszy, którzy bezpośrednio znajdują się na linii frontu walki z Covid-19.

Policjanci chcą podwyżek z powodu protestów i demonstracji - czytaj więcej na biznes.radiozet.pl

"Na funkcjonariuszy spada coraz większa ilość obowiązków służbowych wynikających z rozprzestrzeniania się wirusa, ale też dodatkowo realizacja zadań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa uczestnikom różnego rodzaju zgromadzeń i demonstracji, które bezpośrednio narażają zdrowie policjantów" - możemy przeczytać w oświadczeniu Jankowskiego. 

RadioZET.pl/PAP/Gazeta.pl