Zamknij

Przekop Mierzei Wiślanej? Marek Sawicki: Nie ośmieszałbym tego projektu

17.09.2022 12:42
przekop mierzei wiślanej
fot. Radio ZET

Goście programu 6. Dzień Tygodnia w Radiu ZET rozmawiali o przekopie Mierzei Wiślanej. - Plan, który jest i myślę, że w ciągu najbliższego roku zostanie wykonany, pogłębienia kanału z 2,5 metra do 5 metrów pozwoli na to, żeby zamiast barek o wyporności tysiąca ton mogły wpływać barki o wyporności 5 tysięcy ton. To znaczy, że już także zboże i węgiel, który w tej chwili jest potrzebny, będzie mógł wpływać. Nie ośmieszałbym tego projektu - mówił Marek Sawicki z PSL.

Przekop Mierzei Wiślanej? Chcę podkreślić, że o ile jeszcze kilka lat temu można było mówić tylko o jego turystycznym znaczeniu, to w tej chwili nabiera on zupełnie innego znaczenia politycznego i gospodarczego. Plan, który jest i myślę, że w ciągu najbliższego roku zostanie wykonany, pogłębienia kanału z 2,5 metra do 5 metrów pozwoli na to, żeby zamiast barek o wyporności tysiąca ton mogły wpływać barki o wyporności 5 tysięcy ton. To znaczy, że już także zboże i węgiel, który w tej chwili jest potrzebny, będzie mógł wpływać. Nie ośmieszałbym tego projektu – powiedział w programie 6. Dzień Tygodnia w Radiu ZET Marek Sawicki z PSL-u.

– Otwiera się inwestycję, która jest nie skończona. Mówi się, że ona działa, a ona jest nie skończona, więc tak naprawdę jeszcze do tego, żeby ten port działał, żeby ten kanał działał potrzeba bardzo dużo czasu – skomentowała temat Małgorzata Kidawa-Błońska z Platformy Obywatelskiej.

Przekop Mierzei Wiślanej? "Nie ośmieszałbym tego projektu"

– Będzie jeszcze kilka otwarć – wtrącił Marek Sawicki, który jest przewodniczącym Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej zajmującej się spraw przekopu Mierzei Wiślanej.

– To jest symboliczne otwarcie czegoś, co nie jest skończone. […] Żadne barki na razie nie będą płynąć – podsumowała Małgorzata Kidawa-Błońska.

Nic przeciwko temu projektowi nie miała, podobnie jak poseł PSL-u, Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy: – Jeżeli to będzie miało służyć mieszkańcom tamtego regionu, to ja jestem za. Jedna rzecz jest dla mnie niepokojąca, nie ma pilnowania w inwestycji. Robi się coś, a później nie ma się pomysłu, co zrobić z tym dalej. I tu jest spór między rządem a samorządem, że nie ma pieniędzy na port w Elblągu. Rząd chciałby przejąć funkcjonowanie portu od samorządu, a samorząd wpakował w to już kupę pieniędzy – powiedziała posłanka.

Krytycznie o gospodarności rządu wypowiedział się także Konrad Berkowicz z Konfederacji. – Sama idea i koncepcja jest celowa, słuszna i opłacalna. Natomiast na tym przykładzie widać to, co zwykle w inwestycjach państwowych, czyli całkowicie oderwane od rzeczywistości koszty. Kiedy Saudyjczycy robili sześćdziesięciokilometrowy przekop w związku ze swoimi animozjami z sąsiadem, to płacili trzysta razy mniej za kilometr przekopu. Oczywiście tam są inne warunki, jest pustynia, ale trzysta razy mniej. To jest kolejny przykład „Misia” na miarę naszych czasów – stwierdził poseł Konfederacji.

RadioZET.pl

C