Zamknij

Czarnek odpowiada Lewicy: "Nikogo nie nazwałem mianem nienormalnego"

23.06.2021 14:15
Przemysław Czarnek o Paradzie Równości
fot. PAP

Przemysław Czarnek przekonuje, że jego słowa na temat uczestników Parady Równości zostały zmanipulowane, a posłanka Lewicy, cytująca jego wypowiedź, "bezczelnie kłamie". - Polacy widzą waszą narrację pełną chamstwa, kłamstwa, fałszowania rzeczywistości. Jeśli pani nie rozumie języka polskiego, to jest pani problem, ale nie mój i ja pani nie będę wyjaśniał słów w języku polskim - mówił w Sejmie.

Przemysław Czarnek komentował dziś w TVP Info ostatnią Paradę Równości w Warszawie. – Przecież wszyscy Polacy widzą, co się dzieje na ulicach i na czym polega tolerancja. Przecież to, co tam się działo, nie ma nic wspólnego z tolerancją i z równością, to fetyszyzowanie i wykrzywianie równości i tolerancji –stwierdził.

Minister edukacji i nauki ocenił, że „ci osobnicy, którzy tam chodzą, to ludzie, którzy nie zachowują się normalnie”. – To publiczna demoralizacja, obraza moralności – mówił. – Ktoś, kto promuje dewiacje nie ma tych samych praw publicznych jak osoba zachowująca się zgodnie ze standardami – dodał.

Czarnek: Nikogo nie nazwałem mianem nienormalnego

Do słów Czarnka odniosła się podczas debaty sejmowej posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. - Dlaczego w dniu dzisiejszym minister po raz kolejny dopuścił się szczucia i obrażania obywateli, legalnie realizujących swoje konstytucyjne prawo do zgromadzenia? Dlaczego nazwał uczestników sobotniej Parady Równości "osobami nienormalnymi"? Dlaczego szczuje na uczniów LGBT? - pytała.

Przemysław Czarnek stwierdził, że jego wypowiedź została zmanipulowana. - Polacy widzą waszą narrację pełną chamstwa, kłamstwa, fałszowania rzeczywistości. Jeśli pani nie rozumie języka polskiego, to jest pani problem, ale nie mój i ja pani nie będę wyjaśniał słów w języku polskim - podkreślił.

Polityk PiS kontynuował swój wywód na Twitterze. "Domagam się od Pani natychmiastowego odwołania obraźliwych słów wobec uczestników Parady Równości. Nikogo nie nazwałem mianem nienormalnego - to Pani to zrobiła w swoim przemówieniu i w tym wpisie. Proszę mnie cytować precyzyjnie i ze zrozumieniem i nie obrażać ludzi. "Polacy widzą kto jest normalny a kto nie". Czy Pani odbiera Polakom prawo do oceny? W imię tolerancji? Pani się tolerancja z totalitaryzmem myli - napisał.

Politycy opozycji i internauci szybko przywołali wypowiedzi Czarnka - dzisiejszą oraz tę z ubiegłego roku (także z programu w TVP Info) zwracając uwagę, że minister wypiera się teraz własnych słów.

RadioZET.pl