Zamknij

Czarnek nowym szefem MEN. Posłanka KO: Homofob, mizogin, dopuszcza kary cielesne

01.10.2020 19:52
Przemysław Czarnek
fot. Grzegorz Banaszak/REPORTER

Przemysław Czarnek kandydatem na nowego ministra edukacji. Planowane zmiany w składzie rządu przedstawił w środę Mateusz Morawiecki. Decyzja nie podoba się Koalicji Obywatelskiej. - PiS proponując Czarnka na ministra chce wywołać "wojnę ideologiczną" - grzmiały w czwartek posłanki Katarzyna Lubnauer i Krystyna Szumilas. Comiesięczne kontrole poselskie działań ministra edukacji i nauki zapowiedziała z kolei Lewica.

Znany z kontrowersyjnych wypowiedzi Przemysław Czarnek w środę został zaprezentowany w KPRM jako nowy szef MEN. Słowa posła PiS odnoszące się m.in. do tematyki mniejszości seksualnych od dawna wywołują liczne kontrowersje. „Brońmy rodziny przed tego rodzaju zepsuciem, deprawacją, absolutnie niemoralnym postępowaniem, brońmy nas przed ideologią LGBT” - mówił Czarnek, który w przyszłym tygodniu ma być powołany na ministra edukacji.

Z decyzją PiS nie mogą się pogodzić posłanki PO, m.in. wiceszefowa klubu KO Katarzyna Lubnauer. Na czwartkowej konferencji prasowej oświadczyła, że kiedy usłyszała, że Przemysław Czarnek ma być ministrem edukacji, doszła do wniosku, że "to chyba jakaś prowokacja".

Zobacz także

Lubnauer o Czarnku: "Jest typowym przedstawicielem ideologii DHMI"

Zdaniem Lubnauer kandydat na nowego szefa MEN jest homofobem i mizoginem. "Pan Czarnek jest przeciwnikiem kobiet. My chcemy, żeby polskie dziewczynki, uczennice wybierały dla siebie jak najlepszą przyszłość, żeby wybierały te zawody, które są najlepiej płatne, zapewnią im dostatnie, szczęśliwe życie i realizację, natomiast pan Czarnek wyobraża sobie rolę kobiety jako maszyny do rodzenia dzieci" - grzmiała Lubnauer i dodała, że według niej kandydat na nowego szefa MEN jest "typowym przedstawicielem ideologii DHMI", czyli - jak wyjaśniła - to "dyletanci, homofobi, mizogini, idioci".

Ideologii, która preferuje ludzi, którzy są dyletantami, ponieważ pan Czarnek nie ma żadnego doświadczenia związanego z edukacją. Sama praca jako prawnika, specjalisty od prawa konstytucyjnego na uczelni nie powoduje, że ktoś zna się na edukacji.

Katarzyna Lubnauer, Koalicja Obywatelska

Ostatnia litera w skrócie ma się tyczyć, według posłanki, stosunku Czarnka do kar cielesnych. "Pan Czarnek dopuszcza możliwość stosowania kar cielesnych w wychowaniu dzieci" - powiedziała Lubnauer i zapytała, czy Polacy chcą, by do polskich szkół wróciły kary cielesne. Zapowiedziała, że jeśli tylko w jakiejkolwiek szkole nauczyciel zastosuje karę cielesną wobec ucznia, klub KO złoży wniosek o odwołanie Czarnka z funkcji szefa MEN.

Lubnauer uważa także, że MEN z Czarnkiem na czele to wizja szkoły, która będzie "polem bitwy ideologicznej".

Była minister edukacji Krystyna Szumilas wyraziła z kolei pogląd, że prezesowi PiS "zależy na wojnie", dlatego postanowił "przenieść wojnę na teren szkoły".

Zobacz także

Czarnek ministrem edukacji. Lewica zapowiada comiesięczne kontrole poselskie

O "mowie nienawiści, którą rozsiewa skutecznie nowo nominowany minister edukacji prof. Przemysław Czarnek" mówiła z kolei rzeczniczka klubu Lewicy Anna Maria Żukowska. Przypomniała w czwartek na konferencji prasowej pod budynkiem MEN, że imiona wypisane na murach tego gmachu są imionami "ofiar hejtu i mowy nienawiści".

"Te imiona są po to, żeby się panu Czarnkowi wryły do głowy jak tu przyjdzie; żeby zapamiętał, że to są ofiary hejtu wobec osób nieheteronormatywnych. To były dzieci, te dzieci zostały zaszczute przez społeczeństwo, przez swoich rówieśników, z powodu przyzwolenia na skandaliczne słowa, jakich używania dopuszcza się nowo nominowany minister edukacji" - mówiła Żukowska.

Oceniła, że PiS wyznaczając Czarnka na ministra edukacji, "idzie na kontrę i konflikt, na wojnę, której ofiarami będą dzieci". "Te dzieci już zostały ofiarami, te dzieci już wśród żywych nie ma. One już nie powiedzą ministrowi Czarnkowi, że to co je spotkało, mogło się nie wydarzyć, gdyby odpowiednio zareagowali nauczyciele, dorośli, ci którzy powinni stawać w obronie najsłabszych, w tym też ministrowie edukacji narodowej" - mówiła Żukowska.

Oszacowała też, że w Polsce są województwa, w których nie ma ani jednego łóżka psychiatrycznego dla dzieci poniżej 18. roku życia. Jako przykład podała woj. podlaskie. "To jest skandal, to jest XXI w., a my cofamy się w rejony historii, o których chcielibyśmy zapomnieć" - stwierdziła.

Szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski ocenił, że Czarnek jest "pierwszym i naczelnym homofobem III RP". "Minister Czarnek, to minister od przemocy, dyskryminacji i pogardy. To minister braku równości i poszanowania dla tolerancji. To osoba, która wielokrotnie udowodniła, że umie dzielić, a nie łączyć" - stwierdził Gawkowski.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP