Zamknij

Czarnek oskarża Poznań o "deprawację" dzieci. Jacek Jaśkowiak odpowiada

22.07.2021 12:47
Przemysław Czarnek
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Przemysław Czarnek, minister edukacji, podczas sejmowego przemówienia krytykował władze Poznania za "seksualizację i deprawację" młodzieży. Jacek Jaśkowiak w rozmowie z reporterką Radia ZET Danką Woźnicką odpowiedział: - Żyjemy w XXI wieku i wystarczy porozmawiać z młodzieżą, świat się zmienia.

Minister edukacji podczas środowej debaty w Sejmie nad wnioskiem o wotum nieufności odniósł się do działania władz Poznania. Przemysław Czarnek, odpowiadając na pytania posłów KO, powiedział: - W Poznaniu jest ten problem, to wy tam (Koalicja Obywatelska - przyp. red.) w Poznaniu chcecie seksualizować te dzieci, wpuszczać organizacje, które je demoralizują, my jako państwo mamy konstytucyjny obowiązek chronić dzieci przed demoralizacją, niech pan (Rafał Grupiński - przyp. red.) czyta konstytucję. My w Poznaniu też wam na to nie pozwolimy, bo w Poznaniu dzieci też zasługują na to, by je chronić.

Reporterka Radia ZET Danka Woźnicka zapytała o komentarz prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. Samorządowiec odrzucił zarzuty stawiane przez ministra edukacji.

Czarnek atakuje władze Poznania za "deprawację" młodzieży

- To są bzdury. Żyjemy w XXI wieku i wystarczy porozmawiać z młodzieżą, świat się zmienia. Tylko można ubolewać nad tym, że minister i inne osoby tego nie widzą - mówił Jaśkowiak. Prezydent Poznania dodał: - Mamy przekonywać uczniów do tego, że bocian przynosi dzieci? To jest bez sensu. Jak minister Czarnek coś mówi, to niech wpierw sprawdzi pewne rzeczy, niech mu eksperci przygotują dane, bo w ten sposób się kompromituje i ośmiesza.    

Zajęcia antydyskryminacyjne odbywają się w Poznaniu od 3 lat i budzą wątpliwości PiS i organizacji skrajnie prawicowej Ordo Iuris. Zajęcia są dodatkowe, a rodzice decydują, czy ich dzieci będą w nich uczestniczyć. Treść zajęć dotyczy przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na wygląd, płeć, orientację seksualną, wyznanie czy status majątkowy.

- Oczywiście, że będę bronił zajęć antydyskryminacyjnych, podobnie jak będę zachęcał obcokrajowców, zwłaszcza ze wschodniej granicy, do studiowania w Polsce. Bez względu na to, czy ograniczone umysły ministrów, czy narodowców będą się temu sprzeciwiać - oświadczył Jaśkowiak.

RadioZET.pl