Zamknij

Afera w CBA. Pieniądze były wyprowadzane z kasy od dawna?

31.01.2020 11:18
cba
fot. Mateusz Grochocki/ East News

Gotówka z kasy centrali służby antykorupcyjnej mogła być wyprowadzana od dawna. Idąc jej śladem, CBA nakryła bukmachera na nieprawidłowościach – informuje piątkowy "Puls Biznesu".

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

"Kasjerki, pracującej w biurze od lat, nikt nie kontrolował – tak w kasie CBA, którym kieruje Ernest Bejda, powstało manko na minimum 5 mln zł. Motywem działania malwersantki mógł być nałóg męża. Służby trafiły na trop bukmachera, który pozwolił wyprać pieniądze" – informuje na pierwszej stronie gazeta.

"Puls Biznesu" podaje, że manka udałoby się uniknąć, gdyby pracownica kasy była właściwie nadzorowana. Źródła gazety twierdzą, że niemal jednoosobowo rozliczała pieniądze z funduszu operacyjnego.

ZOBACZ TAKŻE: Pracownica CBA wyłudziła z kasy Biura 5 mln zł? W tle odwołania dwóch dyrektorów

"Brak krzyżowej kontroli stanu rachunków otwierał pole do nadużyć. Według naszych ustaleń istniały co najmniej dwie metody wyprowadzania pieniędzy z CBA" – podaje gazeta. Pierwszy – jak informuje "PB" miał polegać na księgowaniu rozchodów, których nie było; zaś drugi – na pobieraniu gotówki wprost z kasy.

ZOBACZ TAKŻE: Afera w CBA. Pracownica miała wyprowadzić 5 mln zł. Bejda podał się do dymisji?

"Jak CBA może twierdzić, że nie utraciła żadnych pieniędzy? Wyjaśnienia mogą być dwa. Po pierwsze, manko dotyczy pieniędzy z funduszu operacyjnego, który na rok 2019 został rozdysponowany i zwroty, który zniknęły z kasy, to nadwyżka, z różnych względów niewydatkowana" – podaje gazeta.

Po drugie, CBA twierdzi, że możliwym motywem dopuszczenia się malwersacji finansowych przez byłą kasjerkę jest uzależnienie od hazardu jej małżonka. Według medialnych informacji biuro zabezpieczyło pieniądze na kontach jednego z bukmacherów, u którego mąż podejrzanej miał obstawić zakłady.

– wskazuje gazeta.

Agent Tomek przeprasza Kwaśniewskich i uderza w szefa CBA 

"Puls Biznesu" informuje, iż sytuacja jest bardziej złożona. "Otóż na zakład nie została przeznaczona cała suma brakująca w kasie CBA" – wskazano w artykule.

Gazeta zauważa, że wykrycie ścieżek wypływu gotówki w centrali daje odpowiedź co do mechanizmu przekrętu, ale wciąż nie jest jasne, ile pieniędzy w ten sposób wyciekło.

RadioZET.pl/PAP/PulsBiznesu