Przykra scena w Sejmie. Bodnar w środku nocy na pustej sali mówił o wolności

12.09.2019 12:52
RPO Adam Bodnar na pustej sali w Sejmie przedstawił raport. Poseł PiS skrytykował
fot. Jakub Kaminski/East News

Adam Bodnar swoje sprawozdanie o wolności przedstawił w środę przed północą. W tym czasie sejmowa sala była już niemal pusta. Gdy RPO skończył przemówienie, od posła PiS usłyszał, że nie jest „bezstronnym gwarantem naszych praw”.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar prezentował w środę w Sejmie kilkusetstronicowy raport na temat praw człowieka w Polsce za 2018 rok. Sprawozdanie z działalności RPO zaprezentował niedługo przed północą, a przemawiał do zaledwie kilkudziesięciu posłów. Początkowo miał przedstawiać sprawozdanie w czwartek, ale na wniosek PiS przerwano posiedzenie Sejmu. Bodnara przeniesiono wówczas na godzinę 23. Ostatecznie zaczął jednak pół godziny później.

Zobacz także

RPO na wstępie zapewnił, że choć jego wystąpienie przypada na szczyt kampanii wyborczej, on sam nie chce brać w niej udziału. 

Moje wystąpienie odnosi się do aktualnej władzy, ale odnosiłoby się do każdej innej wybranej w demokratycznych wyborach. Proszę nie traktować mnie jako konkurenta czy sojusznika w wyborach. (…) Nigdy nie pytam ludzi, którzy do mnie przychodzą, o poglądy. Interesuje mnie problem, z którym przychodzą

mówił Bodnar

RPO zaapelował przy tym o „potraktowanie obywateli w sposób odpowiedzialny, godny”. Odniósł się tym do sytuacji, która dzień wcześniej miała miejsce podczas sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz nie pozwolił wówczas Bodnarowi (zaatakowanego zresztą słownie przez Krystynę Pawłowicz) odpowiedzieć na pytania posłów.

Co jest w raporcie RPO Adama Bodnara?

Bodnar zreferował w środę 15 najważniejszych punktów raportu. O czym mówił? M.in. problemie smogu i podpalaniu wysypisk, o ośrodku w Gostyninie, edukacji antydyskryminacyjnej i wykluczeniu społecznym czy o problemie stosowania przemocy na posterunkach policji.

RPO podkreślał m.in., że "mamy coraz bardziej do czynienia z wykluczaniem osób LGBT z przestrzeni publicznej". "Uważam, że przyjmowane przez samorządy uchwały przeciwko ideologii LGBT mają walor normatywny" – ocenił, dodając:

Staram się być apolityczny. Nie podobało mi się, że prezydenci miast, także związani z partiami takimi jak SLD czy PO-KO zakazali marszów równości

powiedział RPO

Jak dodał, za każdym razem protestował przeciwko tym decyzjom i zaskarżał je do sądu.

EN_01393238_0409
fot. Jakub Kaminski/East News

Bodnar odniósł się również do prawa obywatela do pozyskiwania informacji z mediów. – Media publiczne powinny informować o wszystkich ważnych wydarzeniach. Nie powinny ograniczać dostępu do informacji. Powstaje pytanie, czy zawsze się tak dzieje – mówił RPO. Jak dodał, wielokrotnie zdarzało mu się interweniować.

Zobacz także

RPO na swoje wystąpienie miał 15 minut. Gdy poprosił marszałek Elżbietę Witek o dodatkowe 5, usłyszał: „Za dużo, dwie panu dam”.

Poseł PiS do Bodnara: to fałszywy obraz Polski

Raport skrytykował poseł PiS Daniel Milewski. - To nic złego, że recenzuje pan życie polityczne. Czytając raport mam takie przeczucie, że żyjemy – pan rzecznik i ja - w dwóch różnych państwach. Pana kraj jest opanowany przez bezprawie, narastające zagrożenia dla praw człowieka i obywatela, kryzys rządów prawa i ładu konstrukcyjnego" - powiedział Milewski. „Moja Polska natomiast jest krajem, w którym żyją wolni i odpowiedzialni ludzie. Ich głos jest słyszany, wolny i swobodnie wypowiadany. Mają prawo do aprobaty i dezaprobaty polityki rządzących” - dodał poseł PiS. Jak stwierdził, Bodnar tworzy "fałszywy obraz Polski”.

EN_01393238_0412
fot. Jakub Kaminski/East News

Milewski podkreślił, że RPO "powinien być bezstronnym gwarantem naszych praw niewpisującym się w życiu politycznym". Ale, jak stwierdził "z raportu i praktyki wynika jednak co innego”.

Za pracę Bodnara podziękowali natomiast posłowie PO-KO i PSL. - Za ten model chciałbym podziękować, że te kolejne lata pracy w takim duchu przebiegają. Chcę też podziękować za ten dokument, z którym mieliśmy się okazję zapoznać - mówił Krzysztof Paszyk. Dodał, że zasługuje on na uwagę i refleksję, "wyciąganie odpowiednich wniosków dla władz publicznych", wskazuje na problemy i zaniedbania. - Jesteśmy tu by oddać panu najwyższy szacunek i powiedzieć, że w tym momencie jesteśmy z panem – mówił z kolei Michał Szczerba.

Zobacz także

RadioZET.pl