Zamknij

Rafał Trzaskowski w Radiu ZET o listach Koalicji Europejskiej: Nie ma kwasów. Nie chcemy jak PiS wysyłać wszystkich polityków do Brukseli

Magdalena Kulej
19.03.2019 10:52

Rafał Trzaskowski komentuje w Gościu Radia ZET czołówki list Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego. „Potrzebny jest bardzo duży przekrój europarlamentarzystów. Na pewno, jeśli chodzi o kwestie związane z pomocą humanitarną, pani Janina Ochojska i jej doświadczenie bardzo się przyda. Grzegorz Schetyna stanął przed trudnym zadaniem. Chce mieć mocną reprezentację w Parlamencie Europejskim, ale też w Sejmie i Senacie” – stwierdza w rozmowie z Beatą Lubecką, odpowiadając na pytanie, dlaczego „jedynką” z okręgu dolnośląsko-opolskiego jest szefowa PAH, a dla doświadczonego europarlamentarzysty Bogdana Zdrojewskiego w ogóle zabrakło miejsca.

Rafał Trzaskowski w Radiu ZET o listach Koalicji Europejskiej: Nie ma kwasów. Nie chcemy jak PiS wysyłać wszystkich polityków do Brukseli
fot. archiwum Radio ZET

– Zapewniam, że gdyby były to listy tylko i wyłącznie Platformy Obywatelskiej, to większość znalazłaby się na tych listach. Natomiast jeśli dodajemy do tego SLD, lewicę Barbary Nowackiej, PSL i Zielonych, to jest naturalne, że nie starczy aż tylu „jedynek” i „dwójek” dla Platformy Obywatelskiej. Niektórzy politycy chcą się bić z piątego czy czwartego miejsca. Inni wolą wybrać karierę w parlamencie polskim. To całkowicie naturalne – stwierdza prezydent Warszawy.

Grzegorz Schetyna wszystko poukładał i są kwasy w PO. Michał Boni się obraził, że piąte miejsce to jednak za mało. Chciał już nawet wystąpić z Platformy Obywatelskiej – zauważa Beata Lubecka.

– Z tego, co wiem, to Michał Boni chce jednak startować. Chce wzmocnić Koalicję Europejską na liście w Warszawie – odpowiada Trzaskowski.

– Ale kwasy są – stwierdza prowadząca Gościa Radia ZET.

– Ja bym tego tak nie nazwał. Rozumiem, że jak się tworzy Koalicję Europejską, gdzie jest tak wiele partii, nie ma miejsca dla wszystkich. Niektórzy politycy są poza tym potrzebni tutaj w kraju. Nie chcemy zrobić tak jak PiS, żeby wysłać wszystkich polityków do Brukseli. My potrzebujemy solidnej reprezentacji w Brukseli, ale potrzebujemy też silnej reprezentacji na kolejne wybory parlamentarne – mówi prezydent Warszawy i były europoseł.

Zobacz także

Czy listy Koalicji Europejskiej będą silną przeciwwagą dla tego, co zaproponowało Prawo i Sprawiedliwość?

– Na listach są też postkomuniści i to na pierwszych miejscach. W Warszawie i w Łodzi – wymienia gospodyni Gościa Radia ZET.

– Jeśli budujemy listę, na której jest SLD, PSL, Zieloni, Nowoczesna i Platforma Obywatelska, naturalne jest to, że chcemy przyciągać wszystkich, którzy chcą walczyć, żeby Polska była nadal otwarta na Europę. Żeby była tym państwem, które podejmuje najważniejsze decyzje. Znalazły się miejsca dla premiera Cimoszewicza i premiera Belki, to są wielkie autorytety – uważa Trzaskowski. – Jestem absolutnie przekonany, że ci ludzie sprawdzą się w europarlamencie – dodaje.

– Te listy są tak bogate, że jeśli ktoś nie chce głosować na kandydata będącego kiedyś w SLD, to niech głosuje na kandydata, który jest w Platformie Obywatelskiej albo w PSL. Te listy są tak bogate, że każdy może sobie wybrać swojego kandydata – przekonuje gość Beaty Lubeckiej.

– Czy Michał Boni często tak się zachowuje, że zmienia zdanie? – pytała Rafała Trzaskowskiego prowadząca program.

– Michał Boni podjął decyzję, żeby wzmacniać naszą warszawską listę. Też pamiętam, jak startowałem z czwartego miejsca na liście w Warszawie i się dostałem. Można powalczyć nawet z ostatniego miejsca i dostać się do PE – odpowiada gość Radia ZET.

Zobacz także

Rafał Trzaskowski skomentował też najnowszy sondaż IBRiS dla Radia ZET. W porównaniu z poprzednim badaniem z 9 marca PiS nieznacznie umocnił swoją pozycję (+1,2 pkt proc.; w badaniu z 9 marca PiS miał wynik 40,4 proc.), a Koalicja Europejska – minimalnie osłabiła (-0,3 pkt proc.; w badaniu z 9 marca na Koalicję Europejską głosować chciało 37,5 proc. badanych). Jak wynika z sondażu, 49,3 proc. badanych deklaruje, że pójdzie do urn 26 maja.

– To jest spadek niewielki dla Koalicji Europejskiej, za to wzrost o 1 pp. dla PiS – zauważa Beata Lubecka.

– Wygramy te wybory. Jestem przekonany, że będzie olbrzymia mobilizacja po stronie Koalicji Europejskiej, a ona zadecyduje w tych wyborach. Będzie olbrzymia frekwencja. Widząc to, co się dzieje, mam wrażenie, że Polacy są zmęczeni tym szczuciem PiS-u na wszystko, co się da szczuć – uważa Trzaskowski.

– Ale PiS pokazało bardzo atrakcyjny program. 500 plus na każde dziecko i 13. emerytura – wymienia gospodyni Gościa Radia ZET.

– Moim zdaniem to absolutnie nie wystarczy. Mamy badania pokazujące, że jeśli chodzi o szczucie na uchodźców, ludzie bali się, widząc, że Europa nie panuje nad napływem uchodźców. Bardzo wiele osób z tego centrowego elektoratu po prostu bała się uchodźców. Ten strach, który obudził PiS, znalazł swoje odzwierciedlenie w części społeczeństwa. Ubolewam nad tym – mówi prezydent Warszawy.

Zobacz także

Jak ocenia propozycje PiS?

– Nie powiedziałem, że te propozycje nie są atrakcyjne. One są atrakcyjne – przyznaje. – Natomiast przed nami jeszcze wiele tygodni kampanii. PiS zalicza jedną wpadkę po drugiej – stwierdza jednocześnie.

Co z programem Koalicji Europejskiej?

– Jako Platforma pokazywaliśmy wielokrotnie nasz program gospodarczy. Natomiast teraz musimy go uzgodnić z naszymi partnerami – odpowiada gość Beaty Lubeckiej.

Całość na radiozet.pl