Zamknij

"Czarnek rusza atakiem frontalnym na szkoły". Burza wokół planu reformy oświaty

21.06.2021 14:00
Przemysław Czarnek
fot. Jakub Kaminski/East News

Sądzę, że ogromna większość Polaków dostrzeże wielką wartość zmiany, która w polskim systemie oświaty musi nastąpić - mówił na konferencji w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki, pytany o ocenę budzących kontrowersje działań ministra edukacji Przemysława Czarnka. Tego samego dnia przed MEiN odbędzie się protest przeciwko zapowiadanej reformie oświaty. KO tymczasem przygotowuje kilkunastostronicowy wniosek o odwołanie szefa resortu ze stanowiska. - Czarnek ma jeszcze czas na refleksję - mówią posłanki.

Reforma edukacji musi nastąpić, bo do tej pory system oświaty "w dużym stopniu był niedopasowany do realiów współczesnego świata i współczesnego życia" - stwierdził na poniedziałkowej konferencji prasowej w Lublinie  Mateusz Morawiecki. W tym kontekście premier wspomniał o "dwóch zasadniczych elementach". - To z jednej strony dopasowanie wszystkich przedmiotów do wyzwań współczesności - stąd taki ogromny nacisk, który pan minister ( Przemysław Czarnek - red.) kładzie na przedmioty, które są w bardzo dużej bliskości z gospodarką - mówił. - Ale to także drugi element, o którym się mówi mniej, a my mówimy więcej - to jest kształtowanie dumy z Polski i naszej miękkiej siły, którą możemy pokazywać światu poprzez ukazywanie polskiej tradycji i historii - dodał.

Pytany przez dziennikarzy o ocenę ostatnich działań Czarnka, które budzą przecież niemałe kontrowersje, stwierdził: "choć dzisiaj ci, którzy przyzwyczajeni są do tego, by było tak, jak było, by nic się nie zmieniało, narzekają, ja jednak sądzę, że ogromna większość Polaków - rodzice i dzieci - dostrzegą wielką wartość zmiany, która w polskim systemie oświaty musi nastąpić".

Reforma oświaty? Nauczyciele: to próba zamachu na edukację

Tę zmianę, która w polskim systemie oświaty - zdaniem premiera - musi nastąpić, a której twarzą będzie Czarnek, nauczyciele, dyrektorzy szkół i liczni rodzice nazywają wprost "próbą zamachu na edukację". Przypomnijmy, że zapowiadana reforma ma znacznie zwiększyć rolę kuratorów oświaty.

- Zmierzamy w kierunku centralnego zarządzania i sterowania oświatą, czyli tego co było w czasach PRL-u, kiedy dyrektor musiał bezdyskusyjnie wykonywać polecenia urzędników partyjnych - komentują w rozmowie z Radiem ZET nauczyciele z Łodzi, którzy w poniedziałek zmierzają do Warszawy na protest przed Ministerstwem Edukacji i Nauki. - Mamy kręgosłupy moralne i zasady, którymi się kierujemy. Myślę, że dlatego te zmiany - żeby wymienić kadry pedagogiczne - dodają.

KO chce odwołania ministra Czarnka

Oburzenia ostatnimi działaniami Czarnka nie kryje opozycja. Prezydent Warszawy i wiceprzewodniczący PO Rafał Trzaskowski na konferencji z samorządowcami poświęconej sytuacji szkół informował, że poprosił już KO o przygotowanie wniosku o odwołanie ministra edukacji. Jak tłumaczył, PiS "zniszczyło polską szkołę", a teraz "chce formować naszych uczniów" i "próbuje szkołę upartyjnić". - Próbują wprowadzić indoktrynację zamiast szkoły nowoczesnej, zamiast szkoły, która uczy otwartych postaw, która uczy samodzielnego myślenia - podkreślał.

- Żądamy wycofania szkodliwych reform ministra Czarnka - mówiły potem w Sejmie posłanki KO Kinga Gajewska, Krystyna Szumilas i Barbara Nowacka. - Minister Czarnek przygotował projekty ustawy kneblujące polską szkołę, zabierające rodzicom prawo do decydowania o tym, jakie zajęcia pozalekcyjne będą organizowane, pozwalające politycznemu ramieniu ministra edukacji na odwoływanie nieposłusznych dyrektorów, którzy ratują autonomię szkoły - mówiła Szumilas.

Wniosek o odwołanie Czarnka ma już 11 stron, a jest jeszcze uzupełniany. - Minister edukacji nie spełnia standardów. Standardów, które pozwoliłby na wychowanie młodego pokolenia otwartego na świat, które nie boi się prawdy i które szanuje drugiego człowieka - podkreślała w Sejmie Szumilas. 

- Zbliża się zakończenie roku szkolnego, na co młodzież czeka również dlatego, że widzi, iż szkoła staje się polem walki politycznej - dodała Nowacka. Czarnka nazwała jednym z najbardziej twardogłowych polityków PiS. - Minister próbuje zawłaszczać akademie, zdeptać wolność nauki, a teraz rusza atakiem frontalnym na autonomię szkół, przy pomocy pani kurator Barbary Nowak atakuje uczelnie wyższe, przy pomocy innych kuratorów prześladowane są dzieciaki, które biorą udział w protestach, które mają odwagę mieć własne zdanie - mówiła.

Zapowiadając wniosek o wotum nieufności wobec szefa MEiN, podkreśliła, że "minister ma jeszcze czas się wycofać". - Minister ma jeszcze czas mieć refleksję dot. tego, do czego zmierza ten rząd. Jeżeli nie chcą niszczyć przyszłości dzieci, niech przestaną niszczyć autonomię szkoły - dodała. 

RadioZET.pl