Zamknij

Rektor WUM nie poda się do dymisji. Mocne słowa pod adresem Niedzielskiego

12.01.2021 19:50
Zbigniew Gaciong
fot. Tomasz Jastrzebowski /REPORTER

Zbigniew Gaciong oświadczył, że nie zamierza zrezygnować ze stanowiska po tzw. aferze szczepionkowej. - Odmawiam spełnienia oczekiwań ministra zdrowia, który jako swój cel przyjął odsunięcie mnie ze stanowiska - zakomunikował we wtorek wieczorem rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. W ocenie Adama Niedzielskiego, słowa Gacionga to "rozpaczliwa obrona stanowiska".

  • Rektor WUM Zbigniew Gaciong oświadczył, że nie poda się do dymisji z zajmowanego stanowiska
  • Według rektora WUM, kryzys wizerunkowy uczelni jest efektem m.in. "bezprecedensowego manipulowania opinią publiczną przez Adama Niedzielskiego"
  • Gaciong podkreślił, że nigdy nie mijał się z prawdą. Dodał, że od początku kadencji szef MZ nieprzychylnie reagował na jego inicjatywy
  • Adam Niedzielski, podczas poniedziałkowej konferencji prasowej oświadczył, że oczekuje dymisji rektora Zbigniewa Gacionga. W komunikacie wydanym we wtorek napisał, że słowa Gacionga to "rozpaczliwa obrona stanowiska"

Zbigniew Gaciong oświadczył, że nie ustąpi z zajmowanego stanowiska. Minister Adam Niedzielski na poniedziałkowej konferencji prasowej podsumowując wnioski z kontroli NFZ w sprawie nieprawidłowości przy szczepieniach w WUM stwierdził m.in., że nie widzi możliwości współpracy z władzami uczelni.

"Moim oczekiwaniem jest dymisja rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego" – oświadczył szef resortu zdrowia. Zbigniew Gaciong w piśmie przesłanym mediom jasno zadeklarował, że nie zamierza spełnić tego oczekiwania.

Zbigniew Gaciong nie poda się do dymisji. "Odmawiam spełnienia oczekiwań ministra zdrowia"

"Minister zdrowia Adam Niedzielski w swoim wystąpieniu uznał, że powinienem złożyć dymisję, co w jego mniemaniu byłoby dowodem +umiejętności pokazania odwagi cywilnej+. W poczuciu odpowiedzialności za reformę uczelni i dając świadectwo odwagi cywilnej, odmawiam spełnienia oczekiwań ministra zdrowia, który jako swój cel przyjął odsunięcie mnie ze stanowiska" - czytamy w oświadczeniu rektora WUM. "Wbrew słowom ministra Niedzielskiego nigdy nie mijałem się z prawdą" - podkreślił.

Prof. Gaciong ocenił w piśmie, że "kryzys wizerunkowy", który dotknął WUM w związku z nieprawidłowościami przy szczepieniach przeciwko COVID-19 jest efektem "nie tylko błędów popełnionych przez spółkę Centrum Medyczne WUM Sp. z o.o., ujawnionych w wyniku wewnętrznej kontroli uczelni (wszelkie konsekwencje służbowe zostały już wyciągnięte), lecz także bezprecedensowego manipulowania opinią publiczną przez ministra zdrowia Adama Niedzielskiego".

Jako przykład takiej manipulacji rektor WUM podaje, że "Narodowy Fundusz Zdrowia (w wystąpieniu pokontrolnym) oraz minister Niedzielski na konferencji prasowej w dniu 11 stycznia sformułowali oczywiście nieprawdziwą tezę, jakoby w dniach 28–31 grudnia 2020 r. akcję szczepień prowadziło Uniwersyteckie Centrum Kliniczne (UCK), podczas gdy podmiot ten we wskazanym okresie nie posiadał żadnego zlecenia z NFZ, nie otrzymał jakiejkolwiek szczepionki i wobec tego nie zaszczepił żadnego pacjenta".

Rektor WUM: bezprecedensowe manipulowanie opinią publiczną przez Adama Niedzielskiego

Ponadto zdaniem rektora WUM "niewyobrażalne jest, że w dniu 4 stycznia na koncie UCK w systemie informatycznym NFZ (tzw. SZOI) pojawiło się zlecenie (produkt rozliczeniowy) na prowadzenie szczepień w wyżej wskazanym, czyli już minionym okresie". "W niedopuszczalny sposób został również przerobiony przez NFZ +wykaz podmiotów wykonujących działalność leczniczą realizujących szczepienia przeciw COVID-19+" - wskazuje prof. Gaciong w oświadczeniu.

Zdaniem rektora, szef MZ od początku kadencji nieprzychylnie reagował na podejmowane przez niego inicjatywy. "Pretekstem do takich reakcji stało się m.in. przyjęcie przeze mnie zaproszenia od przewodniczącej Senackiej Komisji Zdrowia, by dołączyć do ponadpartyjnego Zespołu Doradców Komisji Zdrowia Senatu RP X kadencji" - wskazał.

"Odnoszę wrażenie, że moja dymisja zadośćuczyniłaby oczekiwaniom tych, którzy próbują mnie zdyskredytować. Wśród nich znajduje się nie tylko minister Niedzielski, lecz także osoby odpowiedzialne za nieprawidłowości, które miały miejsce na uczelni w ostatnich latach" - ocenił rektor WUM.

Adam Niedzielski do rektora WUM: rozpaczliwa obrona stanowiska

Po publikacji oświadczenia Zbigniewa Gacionga głos zabrał Adam Niedzielski. Szef MZ napisał na Twitterze: "Próba nadania tej sytuacji kontekstu politycznego i sprowadzenia jej do przepychanki z Ministrem Zdrowia to rozpaczliwa obrona stanowiska. Rektor ponosi odpowiedzialność nie wobec mnie a wobec studentów, akademików i osób oczekujących na szczepienie. Zabrakło odwagi cywilnej."

Rzeczniczka prasowa PiS Anita Czerwińska również podkreśliła, że w związku z sytuacją na WUM, rektor tej uczelni powinien podać się do dymisji. "My, tak jak i cała opinia publiczna, w sposób jednoznaczny oceniamy tego rodzaju działania. Uważamy je za naganne, niedopuszczalne i trudno je zaakceptować. Nasze zdanie jest bardzo stanowcze, uważamy że rektor (Gaciong) powinien podać się do dymisji" - powiedziała polityk PiS.

Do szczepień wbrew zasadom Narodowego Programu Szczepień, zgodnie z którym obecnie szczepiona jest grupa zero, a więc pracownicy ochrony zdrowia i rodzice wcześniaków, na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym doszło pod koniec grudnia. Wśród zaszczepionych przez Centrum Medyczne WUM znaleźli się m.in.: b. premier, europoseł SLD Leszek Miller z żoną, aktorzy, m.in. Krystyna Janda, jej córka Maria Seweryn, Wiktor Zborowski, Michał Bajor, Olgierd Łukaszewicz, Anna Cieślak i Radosław Pazura, satyryk Krzysztof Materna i dyrektor programowy TVN Edward Miszczak.

RadioZET.pl/ PAP/ Twitter