Zamknij

Radosław Sikorski: Jest pewna szansa na reparacje, ale nie od Niemiec

01.09.2022 22:51

Reparacje za II wojnę światową moralnie nam się należą, ale nie ma szans na uzyskanie ich z Niemiec. Jest natomiast pewna szansa na uzyskanie ich z Rosji w związku z prowadzoną przez ten kraj wojną - powiedział w czwartek w TVN24 europoseł PO i były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Radosław Sikorski o domaganiu się reparacji od Niemiec przez rząd PiS
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Władze Polski przedstawiły 1 września na Zamku Królewskim raport o stratach poniesionych przez nasz kraju w II wojnie światowej, rozpoczętej 83 lata temu przez nazistowskie Niemcy.

Wynika z niego, że straty Polski w wyniku rozpętanej przez Niemców wojny to 6 bilionów 220 mld 609 mln złotych. - Roszczenia odszkodowawcze Polski wobec Niemiec nie wygasły i nie uległy przedawnieniu - zaznaczyli autorzy raportu. O reparacjach wojennych otwarcie mówili prezes PiS Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki czy poseł PiS Arkadiusz Mularczyk.

Sikorski: Na wzmożeniu reparacyjnym Polska straci

Do sprawy stanowczo odniosło się tego samego dnia niemieckie MSZ. - Stanowisko niemieckiego rządu nie uległo zmianie, sprawa reparacji została zamknięta. Polska już dawno, bo w 1953 roku, zrzekła się dalszych reparacji i kilkakrotnie potwierdzała to zrzeczenie. To podstawa obowiązującego obecnie porządku europejskiego. Niemcy ponoszą odpowiedzialność polityczną i moralną za II wojnę światową – poinformował rzecznik niemieckiego MSZ.

Ponowne wyniesienie tematu na poziom międzynarodowy skomentował na antenie TVN24 były szef MSZ i europoseł PO Radosław Sikorski. - Na tym wzmożeniu reparacyjnym Polska finansowo straci. Pan Mularczyk dostanie swój instytut (zajmujący się kwestią odszkodowań, przyp.), który będzie nas kosztował 15 milionów złotych. A reparacji raczej nie będzie - ocenił.

Szansa na reparacje jest, ale nie od Niemiec?

Sikorski nie przeczy, że Polsce należą się pieniądze za straty poniesione w II wojnie światowej. - W sensie moralnym - oczywiście i nawet Niemcy tego nie podważają. Tylko że prawnie - pamiętajmy - decyzje w Poczdamie były o tym, że Polska miała dostać 15 procent reparacji sowieckich, a Sowieci nas oszukali - przypomniał Sikorski.

I zauważył, że w tym kontekście Polska ma szansę na staranie się o reparacje ze strony Rosji, a nie Niemiec. - Co oznacza, że PiS powinien zwracać się o reparacje do Rosji Putina, tym bardziej że tu jest pewna furtka. Rosja prowadzi wojnę w Ukrainie, jej rezerwy walutowe, które szacuje się na 300 miliardów, zostały zamrożone. Jeśli Stany Zjednoczone ogłoszą, że Rosja jest państwem sponsorującym terroryzm, można będzie wobec Rosji dochodzić części tych funduszy w amerykańskich sądach. I to może jest jakiś patent – wskazał europoseł.

- Jeśli chodzi o relacje z Niemcami, obawiam się, że nie mamy żadnych szans – dodał. Dopytywany o nierealność odparł ironicznie, że Polacy mogą uczynić to tylko w jeden sposób. - Jest sposób. Trzeba te Leopardy, które nam Niemcy dali, odwrócić o 180 stopni, napisać „Rudy 102” i zająć Berlin znowu – odpowiedział.

loader

RadioZET.pl/Tvn24.pl