Zamknij

Robert Bąkiewicz przekrzykiwał weterankę. Jest wniosek o delegalizację narodowców

11.10.2021 15:32
Robert Bąkiewicz
fot. Adam Burakowski/REPORTER/East News

Delegalizacja stowarzyszeń Marsz Niepodległości oraz Straż Narodowa - tego domaga się lider Nowoczesnej Adam Szłapka. Jego zdaniem są to organizacje faszystowskie, które dopuściły się licznych naruszeń prawa. Dowodem mają być wydarzenia z niedzielnej demonstracji na placu Zamkowym w Warszawie. Wyjaśnień ws. rządowych dotacji dla narodowców domagają się z kolei posłanki Lewicy.

Narodowcy w niedzielę wieczorem manifestowali w okolicy Pomnika Małego Powstańca w Warszawie. Na sąsiednim placu Zamkowym odbywała się wielotysięczna manifestacja opozycji w obronie członkostwa Polski w UE.   

Wśród występujących na demonstracji opozycyjnej była m.in. weteranka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska. Podkreślała, że w Europie "byliśmy zawsze i nikt z niej nas nie wyprowadzi". Jej przemówienie zagłuszane było przez odbywającą się nieopodal kontrmanifestację środowisk narodowych, podczas której przemawiał lider Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz. Do tej sytuacji odniósł się w poniedziałek szef Nowoczesnej Adam Szłapka.

Narodowcy w ogniu krytyki. Szef Nowoczesnej wzywa do ich delegalizacji

Szłapka chce też wiedzieć, jak to możliwe, że stowarzyszenia związane z Robertem Bąkiewiczem otrzymały najwyższe dotacje w ramach programu "Wolność po polsku" – łącznie 3 mln zł. W opinii przewodniczącego Nowoczesnej, działalność oraz aktywność członków obu organizacji, m.in. przy okazji organizacji kolejnych Marszów Niepodległości, wykazują "rażące i uporczywe naruszanie prawa".

Jak podkreślił w poniedziałek Adam Szłapka, to jego kolejny wniosek o delegalizację Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. - Wczoraj na placu Zamkowym doszło do bulwersujących wydarzeń. Banda narodowców podczas kontrdemonstracji w Warszawie zagłuszała hymn Polski, ale to, co było najbardziej poruszające to zagłuszanie wypowiedzi powstańczyń. Jakim trzeba być człowiekiem, żeby tak się zachowywać? - pytał Szłapka.

Jak podkreślił, "Bąkiewicz i jego ekipa to są ludzie PiS, ludzie finansowani z pieniędzy podatników, ludzie, którym wicepremier Gliński przelał kilka milionów na działalność". Przewodniczący Nowoczesnej poinformował też, że składa interpelację do ministra kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotra Glińskiego. - Chcemy, żeby odpowiedział na konkretne pytania: czy wiedział o tym, na co stowarzyszenie Roberta Bąkiewicza przeznacza pieniądze, które im wypłacił. Czy wie, że pieniądze publiczne służą rozwojowi organizacji faszystowskiej – poinformował Szłapka.

W interpelacji polityk napisał, że w ramach rządowego Funduszu Patriotycznego dwie organizacje związane z Robertem Bąkiewiczem: Stowarzyszenie Marsz Niepodległości i Stowarzyszenie Straż Narodowa dostały najwyższe dotacje w ramach programu "Wolność po polsku" – łącznie przyznano im 3 mln zł, z czego część środków przeznaczona została na nagłośnienie estradowe, nagłośnienie uliczne, agregat prądotwórczy czy stworzenie mobilnej sceny.

- Nie ma wątpliwości, że dzięki dotacjom z ministerstwa neofaszyści mają możliwość budowania zaplecza infrastrukturalnego dla swojej działalności, co pozwala im szerzyć poglądy nieakceptowalne, a wręcz karalne w przestrzeni publicznej – napisał Szłapka w swojej interpelacji do ministra Glińskiego.

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel w programie WP "Tłit" był dopytywany, czy podobała mu się niedzielna aktywność narodowców. - Z jednej strony mamy narodowców, którzy z Prawem i Sprawiedliwością specjalnie nic wspólnego nie mają, z drugiej strony mamy panią Wandę Traczyk-Stawską, godną szacunku weterankę Powstania Warszawskiego, która jednak - jak sądzę - również obraziłaby się, gdyby twierdzić, że ma coś wspólnego z Prawem i Sprawiedliwością, biorąc pod uwagę jej liczne, publiczne wystąpienia w kwestiach już politycznych. Naprawdę to nie jest sprawa Prawa i Sprawiedliwości - powiedział Fogiel.

Rządowe dotacje dla narodowców. "Działają na szkodę Polek i Polaków"

Lewica również chce, aby minister dziedzictwa narodowego i sportu Piotr Gliński przedstawił w Sejmie informację o wykorzystaniu środków z Funduszu Patriotycznego w kontekście 3 mln zł przyznanych organizacjom związanym z prezesem stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robertem Bąkiewiczem.

Podczas konferencji prasowej w Sejmie posłanki Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i Beata Maciejewska odniosły się do manifestacji w obronie obecności Polski w Unii Europejskiej, która odbyła się w niedzielę w Warszawie.

Dziemianowicz-Bąk oceniła, że Traczyk-Stawska pokazała twarz prawdziwego patriotyzmu, który broni polskiej racji stanu i broni obecności Polski w UE, a także nie boi się przeciwstawić - tu zaprezentowała zdjęcie prezesa stowarzyszenia Marsz Niepodległości Roberta Bąkiewicza - "tym, którzy nienawidzą; którzy nienawidzą Polski, którzy działają przeciwko interesowi Polski, którzy chcą Polskę z UE wyprowadzić i którzy - choć wycierają sobie usta godłem, flagą (...) historią - którą takie osoby jak pani Wanda tworzyły - tak naprawdę działają na szkodę polskiego interesu, na szkodę Polek i Polaków".

- Ministerstwo kultury, pan minister Gliński przeznaczył na organizacje związane z panem Bąkiewiczem 3 miliony złotych z Funduszu Patriotycznego - przypominała posłanka Lewicy. Dodała również: - Jako Lewica - która z jednej strony wprowadzała Polskę do UE, z drugiej: leży nam na sercu polska racja stanu, z trzeciej: nie godzimy się na obrażanie prawdziwych polskich patriotów i patriotek - będziemy domagać się rzetelnych i natychmiastowych wyjaśnień ze strony ministra Glińskiego, dlaczego finansuje organizacje, ludzi, którzy przeciwko prawdziwym patriotom i patriotkom działają.

RadioZET.pl/PAP - Rafał Pogrzebny, Grzegorz Bruszewski/WP.pl