Zamiast oględzin sprawdzanie miejsc intymnych więźniów. Biedroń: Strach się bać

17.07.2019 16:38
Więzienie
fot. East News

Sejm opracowuje nowe zasady przeprowadzania kontroli osobistych w aresztach i więzieniach. Obrońcy praw człowieka biją na alarm – nowe zapisy Kodeksu karnego i Kodeksu karnego wykonawczego są niepokojące. Wątpliwości w tej materii nie ma Robert Biedroń.

Kodeks karny w obliczu kolejnej ważnej zmiany. We wtorek, 16 lipca parlamentarzyści debatowali nad zmianą zasad kontroli osobistych aresztowanych i więźniów. Zapisy dowodzą, że zamiast zwykłej „osobistej” (czyli oględzin), aresztowani i więźniowie mogą spodziewać się „manualnego sprawdzenia miejsc intymnych i trudno dostępnych".

Projekt znosi też obowiązek kontroli przez funkcjonariusza tej samej płci. Przy intymnych sytuacjach może to stworzyć niebezpieczny precedens. Zmiany weszły do procedowania w drodze autopoprawki, bez konsultacji społecznych. Budzi to opór, zwłaszcza aktywistów z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Wyeliminowało to konieczność przeprowadzenia konsultacji społecznych. A dwa pomysły są szczególnie niepokojące.

Marcin Wolny, prawnik Helsińska Fundacja Praw Człowieka, dla „Wyborczej”

Nowe zapisy dotyczące kontroli osobistej ostro skrytykował Robert Biedroń. Lider Wiosny w ostatnim wpisie na Twitterze obrzucił winą resort sprawiedliwości, na czele z ministrem Zbigniewem Ziobrą.

Prawo według min. Ziobry: Manualne sprawdzanie miejsc intymnych zamiast oględzin Kontroli nie musi dokonywać osoba tej samej płci. Rząd po raz kolejny oddala nas od europejskich standardów praw człowieka. Strach się bać...

Robert Biedroń

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/Twitter