Zamknij

Giertych przerywa milczenie. Jest dobrej myśli przed decyzją sądu

17.10.2020 22:14
ROman Giertych
fot. Grzegorz Banaszak/REPORTER

Roman Giertych przerywa milczenie – adwokat i b. wicepremier, któremu po zatrzymaniu przez CBA miano postawić zarzuty na łóżku szpitalnym, przekazał w sieci, że jest słaby, ale dobrej myśli przed decyzją sądu.

Roman Giertych trafił do szpitala po tym, jak zasłabł w trakcie akcji CBA. Agenci zatrzymali go w sądzie, później sprawdzali jego dom w Józefowie oraz kancelarię. Prokuratura zarzuca b. wicepremierowi, biznesmenowi Ryszardowi K. i 10 innym osobom wyprowadzenie ze spółki deweloperskiej ponad 90 mln zł.

Giertych przebywał na początku w szpitalu w Otwocku, potem trafił do szpitala bródnowskiego w Warszawie. Niektóre doniesienia wskazywały, że jego stan był poważny.

Roman Giertych przerywa milczenie. "Zarzut nieuprawdopodobniony"

Nie przeszkodziło to prokuratorowi w odczytaniu mu zarzutów, gdy adwokat był na szpitalnym łóżku. Giertych miał być w trakcie przesłuchania oraz podczas przedstawiania mu zarzutów nieświadomy, co potwierdziła zastępczyni rzecznika praw obywatelskich, pełnomocnik Giertycha mec. Jacek Wende oraz współpracownik mec. Jacek Dubois. 

Zobacz także

- Kochani! Jestem jeszcze bardzo słaby, więc jutro napiszę więcej. Dziękuje wszystkim za słowa dobre. Cieszę się, że już dziś sąd w Poznaniu ocenił zarzut, który mam razem z Sebastianem i Piotrkiem i uznał, że jest nawet nieuprawdopodobniony! I ich wypuścił! – napisał na Twitterze R. Giertych.

RadioZET.pl