Zamknij

Seria spotkań Morawieckiego przed szczytem UE. "Jesteśmy gotowi na dialog"

21.10.2021 16:10
Mateusz Morawiecki i Emmanuel Macron
fot. Twitter/PiotrMuller

– Nie będziemy działać pod presją szantażu, jesteśmy gotowi na dialog. Będziemy rozmawiać o tym, jak rozwikłać bieżący spór w porozumieniu i dialogu – mówił przed szczytem Mateusz Morawiecki. Premier spotkał rozmawiał z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, kanclerz Niemiec Angelą Merkel i premierem Hiszpanii.

W czwartek po południu w Brukseli rozpoczął się szczyt unijny. Przywódcy państw Wspólnoty będą rozmawiać m.in. o pandemii COVID-19, rosnących cenach energii, sprawach związanych z handlem oraz migracją i „ ostatnich wydarzeniach związanych z praworządnością”.

Szczyt UE w Brukseli. Wśród tematów ceny energii i praworządność

– Nie będziemy działać pod presją szantażu, jesteśmy gotowi na dialog. Będziemy rozmawiać o tym, jak rozwikłać bieżący spór w porozumieniu i dialogu – mówił przed szczytem Mateusz Morawiecki. Premier zamierza też poruszyć temat Funduszu Odbudowy. Komisja Europejska nie zaakceptowała jeszcze polskiego Krajowego Planu Odbudowy, który określa, w jaki sposób Polska wyda pieniądze z funduszu, który ma pomóc gospodarce po pandemii. Bez akceptacji tego dokumentu nasz kraj nie otrzyma środków.

Szef polskiego rządu rozmawiał przed szczytem z niektórymi unijnymi przywódcami. – Premier Mateusz Morawiecki spotkał się z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Tematem rozmowy były sprawy, które znajdują się w porządku obrad rozpoczynającego się dzisiaj posiedzenia Rady Europejskiej – poinformował na Twitterze rzecznik rządu  Piotr Müller.

Z informacji PAP wynika, że rozmowa polskiego premiera z francuskim prezydentem odbywała się w cztery oczy i trwała ok. 50 minut. Morawiecki rozmawiał też z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, premierem Hiszpanii Pedro Sánchezem i szefami rządów grupy V4.

Premier podczas wypowiedzi dla dziennikarzy w Brukseli wśród najważniejszych tematów szczytu wymienił rosnące ceny energii. Morawiecki akcentował, że gwałtowny skok cen energii może znacząco obniżyć wzrost gospodarczy w odbudowującej się po pandemii Europie. Zdaniem szefa polskiego rządu są dwie przyczyny, które doprowadziły do obecnych wzrostów.

– Po pierwsze to polityka ekonomicznego, gazowego szantażu prowadzona przez Gazprom i Rosję, która jest tym bardziej możliwa, im szybciej ruszy Nord Stream 2. Będziemy wtedy jeszcze bardziej zależni od Rosji, i Polska wskazywała na ryzyka z tym związane – mówił Morawiecki.

– Druga przyczyna to spekulacje w handlu uprawnieniami do emisji CO2, czyli uprawnieniami ETS - te spekulacje prowadza do tego, że dzisiaj jedna tona uprawnień kosztuje 60 proc., to kilkukrotny wzrost w ciągu ostatniego roku, dwóch lat, który gwałtownie przyczynia się do wzrostu cen energii w całej Europie – dodał.

Premier przekazał, że Polska będzie wskazywała także na mechanizm wsparcia, który opracowuje polski rząd, żeby wesprzeć przedsiębiorców i osoby najmniej zamożne.

Odnosząc się do kwestii migracji, która zostanie poruszona prawdopodobnie w czwartek, szef polskiego rządu stwierdził, że m.in. postawa Polski od 2018 do 2019 r. doprowadziła do zmiany stanowiska UE. – Dzisiaj mierzymy się z hybrydowym zagrożeniem, gdzie reżim Łukaszenki próbuje poprzez sztucznie wywołany szturm migracyjny na wschodnią granicę Polski - i jednocześnie wschodnią granicę UE - doprowadzić do destabilizacji – mówił Morawiecki.

RadioZET.pl/PAP - Łukasz Osiński, Mateusz Roszak/oprac. AK