Zamknij

Petru musi przeprosić Kaczyńskiego. Chodzi o nazwanie szefa PiS "oszustem"

08.01.2021 17:33
Ryszard Petru
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Ryszard Petru ma przeprosić Jarosława Kaczyńskiego - tak zdecydował Sąd Okręgowy w Warszawie. Sprawa dotyczy wpisu na Twitterze, który opublikował były przewodniczący Nowoczesnej.

Ryszard Petru musi przeprosić Jarosława Kaczyńskiego. - W wyniku wyroku Ryszard Petru musi przeprosić pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego za nazwanie go oszustem we wpisie na Twitterze - poinformował Polską Agencję Prasową szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski. Wyrok wydany w I instancji w piątek przez Sąd Okręgowy w Warszawie jest nieprawomocny. Jak dodał Sobolewski w wyniku wyroku Petru powinien opublikować tweet z przeprosinami i "przypiąć go" na 14 dni na swoim oficjalnym profilu na Twitterze.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński skierował w lutym 2019 r. wezwanie przedsądowe do Ryszard Petru za nazwanie go "oszustem" i domagał się wówczas przeprosin. Sprawa dotyczy wpisu Petru na Twitterze, który opatrzony został hashtagiem "#TaśmyKaczyńskiego". "Żaden z Jarosława Kaczyńskiego biznesmen. Człowiek, który zleca wykonanie prac i po roku nie płaci jest po prostu oszustem" - napisał na Twitterze Petru.

Petru musi przeprosić Kaczyńskiego. Chodzi o nazwanie szefa PiS "oszustem"

Pytany wówczas przez PAP o komentarz odpowiedział, że jeśli doszło do oszustwa, wówczas podtrzyma swoje słowa. - Wielokrotnie widziałem takie sytuacje w biznesie, kiedy zamawiający odmawiał później zapłaty i zaczynał kombinować - to się nazywa oszustwo. Jeśli tak było w przypadku Jarosława Kaczyńskiego, to będę podtrzymywał swoje słowa - powiedział wówczas Polskiej Agencji Prasowej Petru.

W uzasadnieniu do wezwania przedsądowego napisano, że określenie innej osoby mianem "oszusta" stanowi przekroczenie granic dopuszczalnej krytyki. "Trudno poczytywać takie określenia jako element rzeczowej i kulturalnej dyskusji. Tego typu epitety mają zabarwienie jednoznacznie pejoratywne, ujemne i mają na celu spowodować negatywny odbiór danej osoby w opinii publicznej" - czytamy w uzasadnieniu. Wpis Petru miał związek z publikacją przez "Gazetę Wyborczą" stenogramu nagrania rozmowy m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczyła planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna.

Głos na ten temat zabrał już w mediach społecznościowych sam Ryszard Petru. "Nie zgadzam się z dzisiejszym nieprawomocnym postanowieniem sądu rejonowego w sprawie mojego sporu z Jarosławem Kaczyńskim. Skład orzekający odrzucił wcześniej wnioski dowodowe mojej obrony. Będę apelował. Nie ma zgody na zastraszanie i ograniczanie wolności słowa" – napisał na Twitterze.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP/Twitter