Zamknij

"GW": Terlecki może stracić fotel wicemarszałka za wpisy o Cichanouskiej

06.06.2021 21:10
Ryszard Terlecki
fot. Wojciech Stróżyk/REPORTER

Ryszard Terlecki może stracić stanowisko wicemarszałka Sejmu po swoich wpisach na temat liderki białoruskiej opozycji Swietłany Cichanouskiej? Opozycja złoży wniosek o jego dymisję, a - jak informuje "Wyborcza" nawet w ramach koalicji rządzącej może być problem z obronieniem jednego z najbardziej zaufanych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego. 

Ryszard Terlecki wywołał spore kontrowersje postem, który zamieścił w piątek na swoim profilu na Twitterze. Polityk PiS odnosił się w nich do informacji, że liderka białoruskiej opozycji Swietłana Cichanouska będzie gościem Campusu Polska Przyszłości - wydarzenia, które organizuje Ruch Rafała Trzaskowskiego Wspólna Polska na przełomie sierpnia i września.

"Jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie, a my popierajmy taką białoruską opozycję, która nie staje po stronie naszych przeciwników" - napisał wicemarszałek.

Terlecki publikuje wpis o Cichanouskiej. Opozycja krytykuje

Słowa Terleckiego jednoznacznie skrytykowali przedstawiciele opozycji, nazywając go "skandalicznym", "wulgarnym", "agresywnym" czy "obraźliwym". Do posta Terleckiego odniosła się też sama Cichanouska w wypowiedzi dla m.in. TVN24. Jej zdaniem jest on "bardzo dziwny". 

"W tej sytuacji to nie jest w porządku wobec Białorusinów. Istnieje porozumienie wśród wszystkich ugrupowań politycznych sprzeciwiających się wobec tego, co się dzieje na Białorusi. Białoruś jednoczy w tym szczególnym momencie. Kraje się jednoczą, partie się jednoczą" – powiedziała Cichanouska. 

Krytyczne słowa pod adresem Terleckiego można było jednak usłyszeć także ze strony koalicji rządzącej. Jarosław Gowin mówił, że to wpis "godny potępienia", a prezydencki minister Andrzej Dera w rozmowie z TVN24 stwierdził, że "nie powinien mieć miejsca i jest oznaką słabości marszałka".

Terlecki: oto jak łatwo stracić sympatię większości Polaków

Co ciekawe, Terlecki nie wykonał "kroku wstecz". Nie przeprosił za ten wpis, nie skasował go. Opublikował za to kolejny - tym razem na Facebooku - w którym rozwinął niejako swój pogląd. "Oburzonym moim tt wyjaśniam, że w czasie gdy polski rząd upomina się w Europie o wsparcie dla wolnej Białorusi, walczy o prawa polskiej mniejszości, finansuje niezależną telewizję, udziela białoruskim działaczom różnorodnej pomocy, pani Cichanouska zgadza się brać udział w mityngu opozycji, która w Polsce nie uznaje wyniku demokratycznych wyborów, kwestionuje legalność państwowych instytucji i wspiera łamiących prawo sędziów" - napisał. 

"W dodatku pani Cichanouska ma tam występować razem z liderem opozycji wobec rządu Victora Orbana. Gratuluję pomysłu. Co innego spotykać się z kim tylko ma ochotę, a co innego brać udział w werbunku antyrządowych kadr. Oto jak łatwo stracić sympatię większości Polaków" - dodał [pisownia oryginalna]. 

Terlecki zostanie odwołany? Opozycja złoży wniosek, głosowanie być może jeszcze w czerwcu

Szef PO Borys Budka zapowiedział złożenie wniosku o odwołanie Terleckiego - jednego z najbardziej zaufanych współpracowników prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego - z funkcji wicemarszałka. Może on być głosowany już na najbliższym posiedzeniu Sejmu, czyli 15 czerwca. Czy opozycja znajdzie dla niego większość? To wcale nie jest wykluczone. Jak przypomina bowiem "Gazeta Wyborcza", klub PiS ma w izbie niższej parlamentu kruchą większość i liczy 232 posłów.

A wcale nie jest powiedziane, że Terleckiego obronią posłowie Porozumienia Jarosław Gowina - z którym Terlecki od dawna ma konflikt personalny i który niejednokrotnie lawirował już między rządem a opozycja (ostatnio udzielając poparcia kandydatowi opozycji na RPO) - czy Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry, którego z kolei wicemarszałek upokorzył, nie pozwalając ministrowi sprawiedliwości zabrać głosu podczas prowadzonych przez siebie obrad. 

- Swoim zachowaniem Terlecki nazbierał sobie bardzo wielu antagonistów, a teraz powód stojący za wnioskiem o jego odwołanie jest bardzo ważny i wystarczający - powiedział w rozmowie z "GW" inny wicemarszałków,  Piotr Zgorzelski z PSL. 

RadioZET.pl/wyborcza.pl/PAP/Twitter