Zamknij

Terlecki o przyczynach wzrostu cen. "To przyszło z zewnątrz"

PAP
02.01.2022 18:02
Ryszard Terlecki
fot. Maciej Luczniewski/REPORTER/East News

Skok cen, który przyszedł do nas jednak z zewnątrz, tak jak wojna na granicy, był trochę nie do przewidzenia - ocenił wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) odnosząc się do inflacji. Dodał, że wzrost cen - przede wszystkim energii - wszystkich bardzo zaskoczył, a uderzył bardzo mocno.

Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu i szef klubu parlamentarnego PiS, został zapytany w niedzielę w radiowej Jedynce, dlaczego inflacja w Polsce jest wyższa niż w innych krajach oraz o to, czy rząd i Narodowy Bank Polski nie dostrzegły tego problemu zbyt późno.

- Byliśmy w bardzo dobrej sytuacji gospodarczej mniej więcej rok temu, czy jeszcze na wiosnę, kiedy wychodziliśmy z kłopotów pandemicznych w gospodarce i mieliśmy niskie bezrobocie, dobre wyniki i prognozy zaskakująco dobre - mówił Terlecki. Dodał, że na to wszystko nałożył się skok cen, "który przyszedł jednak z zewnątrz". - I to - tak jak wojna na granicy - było trochę nie do przewidzenia - zauważył.

Wzrost cen w sklepach. Terlecki: to przyszło z zewnątrz

- Można się było spodziewać, że na granicy, czy w ogóle na wschodzie od Polski dojdzie do problemów, które będą dla nas groźne, no ale trudno było przewidzieć, że to będzie miało taki kształt, jaki miało, znaczy tego szturmu na naszą granicę. Podobnie z inflacją. Wzrost cen, przede wszystkim energii, jednak wszystkich zaskoczył, nie tylko nas, a uderzył bardzo mocno. Ten wzrost cen wynika z różnych przyczyn i znów trudno go było przewidzieć jeszcze na początku minionego roku - zaznaczył wicemarszałek.

Na uwagę, że wielu ekspertów, m.in. za granicą podpowiadało w tej kwestii NBP, składając inne sugestie, Terlecki odpowiedział, że, "nasz Narodowy Bank Polski przyjął strategię przetrwania tego zachwiania równowagi cen". - Potem, kiedy się okazało, że to jednak jest bardziej dokuczliwe, rząd zaczął stosować, przygotowywać i wdrażać rozmaite środki zaradcze, i one w gruncie rzeczy dopiero zaczną działać. W najbliższych tygodniach, miesiącach uda się tę inflację jakoś okiełznać - podkreślił.

RadioZET.pl/PAP - Marcin Chomiuk

C