Zamknij

Ryszard Terlecki zapowiada wcześniejsze wybory. Musi być spełniony tylko jeden warunek

25.08.2021 09:34
Ryszard Terlecki i Elżbieta Witek
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Odwołanie marszałek Sejmu Elżbiety Witek spowoduje w "nieodległej perspektywie" przyspieszone wybory parlamentarne - oświadczył Ryszard Terlecki. Opozycyjne kluby od kilku tygodni rozmawiają na temat konstruktywnego wotum nieufności wobec Witek i wystawieniu własnego kandydata na marszałka.

Ryszard Terlecki podzielił się swoją opinią na temat obecnej sytuacji w parlamencie w felietonie na łamach "Głosu Nowohuckiego". Wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS odniósł się do propozycji odwołania marszałek Sejmu Elżbiety Witek. Powodem była zarządzona przez nią reasumpcja głosowania 11 sierpnia w Sejmie, tuż przed głosowaniem w sprawie lex TVN. Witek powtórzyła głosowanie o odroczenie obrad, które wcześniej PiS przegrało, pomimo braku wyraźnej podstawy prawnej - grzmiała opozycja.

Marszałek tłumaczyła, że otrzymała w tej sprawie pięć opinii prawnych i zdecydowała się na reasumpcję po wniosku ze strony posłów (głównie PiS i Kukiz'15). Ostatecznie okazało się, że Witek posłużyła się trzema opiniami z 2018 r., napisanymi w zupełnie innej sprawie.

PiS o wcześniejszych wyborach. Warunkiem odwołanie Witek

"Z odwołaniem marszałek Witek jest ten problem, że opozycja musi wskazać swojego kandydata na jej miejsce. Dogadanie się nie będzie łatwe" - napisał w felietonie Terlecki. Jego zdaniem opozycja ma na stole kilku kandydatów m.in. Małgorzatę Kidawę-Błońską (była marszałek Sejmu), Borys Budka (były szef PO), Piotr Zgorzelski (wicemarszałek Sejmu) czy Włodzimierz Czarzasty (wicemarszałek Sejmu). "Wreszcie (Jarosław - przyp. red.) Gowin też chciałby być marszałkiem, ale opuściła go większość jego posłów i teraz w Sejmie już się nie liczy" - napisał Terlecki.

Szef klubu PiS przypomniał, że opozycja przy konstruktywnym wotum nieufności "musiałaby jeszcze przekupić paru tzw. posłów niezależnych". "Gdyby to się udało, a Prawo i Sprawiedliwość straciłoby marszałka, w nieodległej perspektywie konieczne stałoby się ogłoszenie przedterminowych wyborów. PiS nie mógłby przeprowadzać w Sejmie ustaw, koniecznych przy wprowadzaniu w życie poszczególnych elementów Polskiego Ładu, a opozycja usiłowałaby odwoływać kolejnych ministrów" - oświadczył Terlecki.

Jego zdaniem, wobec takiego scenariusza, jedynym rozwiązaniem byłby wniosek o samorozwiązanie Sejmu i prawdopodobnie wczesną wiosną odbyłyby się wybory. "Dopóki jednak PiS dysponuje większością głosów w Sejmie, trzeba myśleć raczej o pracy na rzecz dalszego rozwoju Polski niż o wcześniejszej o dwa lata kampanii wyborczej" - podsumował Terlecki. Kolejne posiedzenie Sejmu planowane jest w dniach 15-17 września.

RadioZET.pl

C