Zamknij

Rzecznik rządu: Egzekwowanie obecnych przepisów będzie wzmocnione

31.03.2020 09:23
Policja koronawirus
fot. PAP/Darek Delmanowicz

Rząd wprowadzi dziś nowe obostrzenia mające usprawnić przeciwdziałanie epidemii koronawirusa. Rzecznik rządu Piotr Mueller potwierdził, że nowe przepisy oznaczają zwiększenie dyscypliny i ukrócenie przemieszczania się.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Rządowy zespół zarządzania kryzysowego rozpocznie spotkanie o godz. 9.30. Zapewne po nim ogłoszone zostaną nowe obostrzenia. 

 Potrzeba jeszcze większej dyscypliny. Egzekwowanie obecnych przepisów będzie wzmocnione

- zapowiedział w radiowej Trójce rzecznik rządu Piotr Mueller.

Zobacz także

Mueller mówił też, że nowe restrykcje mają ukrócić największy problem w czasie epidemii – czyli częste kontakty międzyludzkie w miejscach publicznych. Do tego dochodzi niestosowanie bezpiecznego dystansu i gromadzenie się w grupach.

To jest wyzwanie, które jest przed nami i dotyczy takich miejsc jak parki czy inne miejsca zgromadzeń

- powiedział.

Limity osób w sklepach? "Rozważamy ten wariant"

Pytany o ograniczenia dotyczące sklepów Mueller stwierdził, że "będzie to przedmiot dzisiejszych analiz". Wspomniał o limicie osób przebywających o tej samej porze w sklepach.

To jest wariant, który jest rozważany podczas dzisiejszego zespołu zarządzania kryzysowego. Bardziej chodzi o kwestie związane z limitami osób, które przebywają w tych sklepach, bo różnie dostosowują się podmioty, które prowadzą działalność gospodarczą

- powiedział rzecznik rządu.

Sobolewski: Nie ma podstaw do stanu wprowadzenia nadzwyczajnego

Z kolei Krzysztof Sobolewski, szef komitetu wykonawczego PiS, komentował dziś w Polskim Radiu sprawę wyborów. Zastrzegł, że w tej chwili wysiłki skupiają się na pandemii koronawirusa, a nie na terminie wyborów. Mimo kolejnych restrykcji, nie widzi podstaw do wprowadzenia stanu nadzwyczajnego.

My ciągle powtarzamy, że w tej chwili termin wyborów oczywiście jest znany, nie ma podstaw ani planów by je przekładać. Nie ma przesłanek, żeby wprowadzać któryś ze stanów nadzwyczajnych, co wiązałoby się - przypominam - z ograniczeniem swobód obywatelskich. Pociągałoby to różne inne ograniczenia związane z codziennym życiem Polaków

- mówił polityk PiS.

RadioZET.pl/Polskie Radio