Zamknij

Rzecznik rządu: Sąd Najwyższy będzie realizował środek tymczasowy TSUE

07.09.2021 15:59
Piotr Mueller o wykonaniu wyroku TSUE
fot. PAP/Radek Pietruszka

Sąd Najwyższy jest niezależny od władzy wykonawczej, więc rząd nie ma wpływu na to, jak SN będzie realizował środek tymczasowy, zarządzony przez TSUE, czyli zawieszenie Izby Dyscyplinarnej SN – stwierdził we wtorek rzecznik rządu Piotr Müller.

Rząd reaguje na decyzję Komisji Europejskiej, która wniosła do Trybunału Sprawiedliwości UE, by nałożyć na Polskę kary za niewykonanie wyroku – zawieszenie powołanej za rządów PiS Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

KE wniosła o zastosowanie kar dziennych dla Polski wobec niezastosowania się przez rząd Mateusza Morawieckiego do wyroku z 14 lipca. Powołana przez rządzących ID SN działa od 2017 roku.

Rząd reaguje na wniosek KE o kary dla Polski. "SN będzie realizował środek tymczasowy"

Rzecznik rządu wydał w tej sprawie zaskakujący komentarz. Rządzący zasłaniają się niezależnością Sądu Najwyższego i niemożliwością ingerencji w jego prace. – Realizacja środka tymczasowego jest możliwa tylko przez Sąd Najwyższy, to Sąd Najwyższy podejmuje takie decyzje, on jest niezależny od władzy wykonawczej. W związku z tym rząd nie może wpływać, w jaki sposób i w jakim trybie Sąd Najwyższy będzie realizował środek tymczasowy – przekonywał Piotr Müller.

Zwrócił uwagę, że rząd może jedynie inicjować zmiany legislacyjne. – To zapowiedzieliśmy w odpowiedzi (z 16 sierpnia, przyp.) do Komisji Europejskiej, jednocześnie podkreślając, że kwestie organizacji wymiaru sprawiedliwości w Polsce mają charakter autonomiczny i nie mogą być narzucane ze strony KE – mówił Müller.

Na pytanie, kiedy projekty ustaw dot. wymiaru sprawiedliwości będą procedowane, rzecznik rządu, odparł: - My wskazaliśmy Komisji Europejskiej, że w tej połowie roku, czyli na jesieni tego roku chcemy przedstawić projekty ustaw i je procedować zgodnie z polskim porządkiem prawnym.

Według niego, "w ogóle w ramach wyroków TSUE, nawet jeżeli stwierdza się niezgodność z przepisami prawa - co do czego my tutaj mamy poważne zastrzeżenia - ale nawet jeżeli stwierdza się taką niezgodność, to na dostosowanie się w tym zakresie większość krajów ma wiele miesięcy, czasami kilkanaście miesięcy, a czasami robią to nawet kilka lat". - W związku z tym ten pośpiech ze strony Komisji Europejskiej co do stosowania jakichś dodatkowych środków jest dosyć nadzwyczajny w stosunku do tego, w jaki sposób postępują do innych krajów Unii Europejskiej, które również mają wyroki w różnych sprawach - powiedział Müller.

RadioZET.pl/PAP- Piotr Śmiłowicz, Mikołaj Małecki