Zamknij

"Oderwany od rzeczywistości", "Skandal". Fala komentarzy po słowach Rzymkowskiego

23.06.2022 14:00

- Widać, że minister jest oderwany od rzeczywistości. Nie zna realiów zarobków w szkołach - powiedział Radiu ZET Wojciech Pietras z Zespołu Szkół nr 1 w Bochni. Wypowiedź wiceministra Tomasza Rzymkowskiego o zarobkach nauczycieli wywołała falę komentarzy. Na obronę wiceszefa MEiN nie zdobył się nawet rzecznik rządu.

Tomasz Rzymkowski
fot. Jan BIELECKI/East News

Wiceminister edukacji Tomasz Rzymkowski w programie Gość Radia ZET powiedział, że problem braku nauczycieli nie wynika wyłącznie z niskich płac. Na uwagę dziennikarki, że jemu na konto wpływa 11 tysięcy złotych netto miesięcznie, Rzymkowski odparł, że zna nauczycieli, którzy również tyle zarabiają. Wiceminister zastrzegł przy tym, że on pracuje 7 dni w tygodniu. - Ale widziały gały, co brały - skwitowała dziennikarka, co wiceszef MEiN podsumował: "Ale nauczyciele też widzieli, co brali".

Pracownicy szkół ze zdumieniem odebrali wypowiedź wiceszefa resortu edukacji o zarobkach w oświacie. - Widać, że minister jest oderwany od rzeczywistości. Nie zna realiów zarobków w szkołach. Powinien raczej dążyć do tego, aby nauczyciele podwyżki otrzymali, dlatego że najlepsi ludzie z tego zawodu odchodzą - mówił Radiu ZET Wojciech Pietras z Zespołu Szkół nr 1 w Bochni.

Burza po słowach Tomasza Rzymkowskiego o pensjach nauczycieli

Rzymkowski winnych braku podwyżek nie szukał jednak w rządzie. Stwierdził, że odpowiedzialność za obecny stan rzeczy ponoszą związkowcy. - Jeśli ktoś chce bić się w piersi i przepraszać za to, że nauczyciele zarabiają mniej, a mogli więcej zarabiać, to prezesi największych central związkowych, w tym pan (przewodniczący ZNP, Sławomir) Broniarz. Bo propozycja leżała na stole – 36 proc. podwyżki – stwierdził.

Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego w rozmowie z portalem RadioZET.pl wyraził oburzenie słowami Rzymkowskiego i domagał się dymisji wiceministra. - Wypowiedź jest skandaliczna. Słowo "przepraszam" jest nie tylko obowiązkiem, ale powinno padać od pana wiceministra od rana do wieczora we wszystkich mediach. Dymisja byłaby zasadna, ale niestety nie liczę na nią - powiedział Broniarz. 

Na Rzymkowskim suchej nitki nie zostawiła też opozycja. “«Niech jadą» do młodych lekarzy - pojechali. «Wiedzieli co brali» do nauczycieli - odchodzą z zawodu. Choć odejść, to powinien pan Rzymkowski - z MEiN” - skomentowała na Twitterze posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

“Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego kraju minister Rzymkowski Tomasz… Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje! I jeszcze inni, nauczyciele, wtykają mu szpilki. To nie nauczyciele, to wilki!” - kpiła Marzena Okła-Drewnowicz, parafrazując jedną z postaci filmu “Miś” Stanisława Barei. 

- Wiceminister edukacji i nauki Tomasz Rzymkowski jako poseł i wiceminister edukacji pluje w twarz nauczycielom - uważa szef PO Donald Tusk. 

Od Rzymkowskiego dystansuje się również rzecznik rządu. - Wypowiedź wiceministra edukacji i nauki Tomasza Rzymkowskiego była niefortunna i nie powinna paść - ocenił Piotr Müller.

Sam wiceminister przeprosił “osoby, które poczuły się urażone”. "Nie miałem zamiaru nikogo urazić, mam wielki szacunek dla pracy nauczycieli. Sam jestem z rodziny nauczycielskiej i uważam, że pedagodzy powinni zarabiać więcej" - napisał na Twitterze.

RadioZET.pl/PAP